Napój lub obiad z tabletki? Matheus, polska maszyna do produkcji jedzenia, jest już gotowa

Napoje w proszku przygotowujemy nie od dziś, teraz będzie to jeszcze łatwiejsze i bardziej powszechne
Napoje w proszku przygotowujemy nie od dziś, teraz będzie to jeszcze łatwiejsze i bardziej powszechne Fot. YouTub/Zrzut ekranu/Caffe Latte
Wrzucasz kapsułkę do urządzenia, wciskasz guzik i masz... szklankę mleka, sok owocowy, herbatę, zupę, a nawet drinka. Łatwo, szybko, wygodnie. Wystarczy do maszyny wlać wodę z kranu i gotowe. To najnowszy innowacyjny produkt opracowany przez naukowców i firmę Mokate.

Lekka, łatwa, poręczna
To będzie trochę większe niż tabletka. Raczej kapsułka będąca potężniejszą siostrą tych, jakie wszyscy znają ze współczesnych ekspresów do kawy.



Z pewnością gdyby wynalazek się przyjął, dystrybutorzy i dostawcy produktów żywnościowych nie musieliby już przewozić wody, a jedynie zakapsułkowane koncentraty napojów. Każdy, kto w domu posiadałby Matheusa, również nie targałby do domu ciężkich zakupów (soki, zupy w kartonach, etc.), tylko lekkie kapsułki. Jak zapowiadają twórcy urządzenia, nie będzie ono droższe od obecnie dostępnych na rynku ekspresów do kawy. Obecnie powstały dwa modele Matheusa – większy dla biur i tzw. małej gastronomii oraz mniejszy – do użytku domowego.

Jedzenie z proszku? Nic nowego, ale...
Zespół 15 projektantów i innowatorów z Rzeszowa, którzy pracowali m.in. nad innowacyjnym systemem sterowania maszyną, nadal zamierza udoskonalać urządzenia i zrewolucjonizować rynek spożywczy.

Tych, którzy już teraz mają obiekcje, co do zakupu jedzenie z proszku, eksperci zapewniają, że jedzą je od dawna, tylko co najwyżej nie zdają sobie z tego sprawy. Soki już produkuje się z koncentratów, tylko że konsumenci nie mają do nich łatwego dostępu.

Spółka Mokate otrzymała dofinansowanie z Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka. „Innowacyjna technologia wytwarzania produktów z koncentratu płynnego i/lub sypkiego zamkniętego w kapsule”. Nad swoim urządzeniem, które otrzymało nazwę Matheus, pracowała przez 3 lata. Wszystkie prace kosztowały ponad 8 mln 276 tys. złotych, z czego Narodowe Centrum Badań i Rozwoju dołożyło 3 mln 161 tys. złotych w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.

– Powinniśmy dostać dofinansowanie z funduszu drogowego, bo gdyby w 100 proc. rynek został zadysponowany przez Matheusa, to o 2/3 zmniejszylibyśmy obciążenie dróg – twierdzi Marek Tarnowski szef projektu spółki Mokate.

Urządzenie uzyskało już patent na terenie RP, a teraz czeka na decyzję odnośnie ochrony patentowej międzynarodowej, np. na konstrukcję kapsuły. Na pojawienie się urządzenia w sklepach będzie trzeba jednak jeszcze chwilę poczekać.

Napisz do autorki: izabela.marczak@innpoland.pl

Trwa ładowanie komentarzy...