Polonistka zdobywa 2,3 mln złotych na rozwój firmy technologicznej, która chce pomóc w terapii autyzmu tabletami

Fot. Michał Jedrzejowski
Na pomysł aplikacji, którą można by wesprzeć działania terapeutów, pracujących z autystycznymi dziećmi, wpadła 3 lata temu. Mimo, że jest humanistką, absolwentką filologii polskiej na Uniwersytecie Jagiellońskim, temat nowych technologii był jej od zawsze bliski.

– Przez cały okres studiów byłam wolontariuszką w różnych organizacjach pozarządowych, zajmujących się pomocą osobom niepełnosprawnym. Wtedy pojawił się pomysł na stworzenie narzędzia, które nie tylko uatrakcyjni, ale przede wszystkim uczyni bardziej efektywną terapię dzieci – wyjaśnia Bogumiła Matuszewska, szefowa projektu.



Od pomysłu po miliony na realizację
Pomysł narodził się w 2012, kiedy prezes DrOmnibusa, Bogumiła Matuszewska, pracowała w fundacji pomagającej niepełnosprawnym dzieciom. – Wielu już wtedy zdawało sobie sprawę jak bardzo w terapii dzieci z zaburzeniami zachowania i rozwoju mogą pomóc aplikacje, ale na rynku nie było praktycznie żadnych rozwiązań w tym zakresie – wyjaśnia Matuszewska.
DrOmnibus ruszył w 2013 roku. Pomysł zakładał stworzenie serii gier skierowanych do najmłodszych pacjentów, dotkniętych m.in. na autyzmem, ADHD i zespołem Downa. - Do realizacji tego pomysłu szybko zabrałam się razem z moimi wspólnikami, czyli Michałem Rysiem i Katarzyną Chrabąszcz. A że zawsze i biznes i nowe technologie były nam bliskie, dość szybko nasze myśli i działania skierowaliśmy w stronę rozwiązań tabletowych - dodaje.

Dostępny jest w dwóch wersjach – DrOmnibus Home (dla rodziców) i DrOmnibus Pro (dla lekarzy i terapeutów).

Pod koniec sierpnia Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, w ramach projektu „Szybka Ścieżka”, zdecydowało się przyznać krakowskiemu zespołowi dotację w wysokości 2,33 mln złotych, dzięki czemu prace nad wersją skierowaną do starszych dzieci ruszyły pełną parą. Spółka planuje również ekspansję za granicę - tak, by aplikacja mogła pomóc jeszcze większej liczbie pacjentów i opiekunów.

Terapia przez zabawę
Na czym więc tak dokładnie polega innowacyjność DrOmnibusa? Do tej pory firma wyprodukowała 9 gier, dostępnych za opłatą abonamentową. To gry tylko z pozoru - tak naprawdę element gamifikacji maskuje analizę zachowania dziecka, które uczestnicząc w rozgrywce, uczy się rozpoznawania emocji i utrzymywania koncentracji.
Aplikacje nie są więc cudownym remedium, tylko bardzo konkretnym wsparciem w całościowym procesie leczenia.
Bogumiła Matuszewska, cofounder DrOmbnibusa

Nasz zespół tworzy grupa psychologów i terapeutów, którzy na co dzień pracują z dziećmi z zaburzeniami zachowania i rozwoju pod wodzą psycholożki i terapeutki Agnieszki Kolbiarz-Juszczak oraz psychologa i projektanta gier Wojtka Bierońskiego.

Oni na co dzień pracują stacjonarnie nad grami i elementami systemu, a także współpracują z grupą specjalistów pracujących w różnych ośrodkach i szkołach z dzieciakami, którzy nie tylko wspólnie z nami pracują nad narzędziem, ale również od początku testują pierwsze efekty naszych prac. Zespół merytoryczny oczywiście na stałe współpracuje z naszymi specjalistami od technologii i dizajnu.

Każda z gier skupia się na rozwoju jednej, konkretnej umiejętności, która jest zwykle rozwijana w trakcie procesu terapeutycznego dziecka, np. rozumienie emocji, różnicowanie, identyfikacja dźwiękowa.

Jest więc przełożeniem zadań terapeutycznych na mechanizm gry mobilnej, czyli zawiera wszystkie elementy zadania terapeutycznego, bierze pod uwagę wszelkie wyzwania czy ograniczenia (np. specyfikę grafik) a dodatkowo dodaje atrakcyjności, tak że terapia staje się dla dziecka wciągającą zabawą.
Podczas gdy dziecko gra, wysyłane są dane do systemu na temat jego skuteczności, czasu gry, skupienia. Tak więc terapeuta ma od razu informacje dotyczące tego, jak dziecko gra i jak się rozwija (statystyki porównawcze).

Prezes podkreśla, że rozwój projektu nie byłby możliwy, gdyby nie dwie podstawowe technologie; internet i popularyzacja urządzeń mobilnych.

- Internet i wydarzenia to nasze główne kanały promocyjne. Ten pierwszy ze względu na łatwość dostępu do potencjalnych klientów na całym świecie i silne społeczności internetowe przede wszystkim rodziców zogniskowane wokół pomocy dzieciom z zaburzeniami. Ten drugi ze względu na to, iż ważnym klientem dla nas są instytucje, które nie są aż tak aktywne w internecie, za to chętnie biorą udział w targach, konferencjach i szkoleniach branżowych - tłumaczy Matuszewska.
Kluczowa w przypadku DrOmnibusa jest rewolucja, jaka dokonuje się w sferze mobile. Dzieci, które rodzą się teraz, swoją pierwszą styczność z technologią w przeważającej większości będą miały z urządzeniami przenośnymi, zupełnie odwrotnie, niż starsze pokolenie milenialsów (urodzonych między 1988 a 2000), nie mówiąc już o wcześniejszych generacjach.

Co to oznacza? Natywną umiejętność posługiwania się nowinkami technologicznymi, naturalne podejście do smartfonów, tabletów i wszelkiego rodzaju wearables. To z kolei znacznie ułatwia interakcję z ekranami dotykowymi.

– Badania przeprowadzone na Uniwersytecie Kalifornijskim pokazują, że dzieci, u których tablet jest narzędziem wspierającym terapię i edukację specjalną, osiągają lepsze wyniki niż te, które nie mają z nim do czynienia. Badania zostały przeprowadzone wśród dzieci w wieku od 5 do 8 lat, u
których zdiagnozowano autyzm i które znały oraz rozumiały do 20 słów - tłumaczy Matuszewska.

W badaniu, o którym mówi, dzieci podzielono na dwie grupy. Ta, w terapii której zastosowano rozwiązania na tablety, doświadczyła wyraźnej poprawy - wystąpiła ona aż w 78 proc. przypadków.

Model biznesowy
Produkt oferowany jest obecnie dzieciom w wieku przedszkolnym. DrOmnibus sprzedaje go w formie abonamentowej przede wszystkim do instytucji - przedszkoli, ośrodków terapeutycznych, gabinetów i organizacji pozarządowych, ale także rodzicom.

– Mogę zdradzić, że niedługo będziemy modyfikowali ten model sprzedaży w odpowiedzi na sygnalizowane, preferowane jednorazowe formy zapłaty w przypadku klientów biznesowych. Dodatkowo pracujemy na drugim produktem dla dzieci starszych, w wieku wczesnoszkolnym, który planujemy oferować w dwóch formach, czyli albo abonament, albo opłata jednorazowa - mówi Matuszewska.
Marketing, czyli wyjście do ludzi
Co oczywiste, cała działalność biznesowa odbywa się w sieci. Firma wykorzystuje możliwości internetu do budowania wizerunku marki oraz kontaktu z potencjalnymi i obecnymi klientami.

– Media społecznościowe to dla nas idealne miejsce do prowadzenia działań z zakresu public relations, zarówno po polsku, jak i po angielsku. Mocno współpracujemy z blogosferą i staramy się docierać do tych społeczności internetowych, gdzie są poruszane tematy związane z dziećmi z zaburzeniami - opowiada prezes.

Jak dodaje, internet jest także znakomitym źródłem informacji na temat nowości rynkowych, aktualnie prowadzonych badań, jak i bolączek i potrzeb rodziców oraz terapeutów.

- Nasze rozwiązanie można kupić poprzez AppStore, Google Play i stronę internetową. Te kanały będą dla nas kluczowe, gdy zaczniemy wychodzić z aplikacjami na rynki zagraniczne. Już teraz inwestujemy więc w reklamy Google Adwords. Odrębnym sposobem na promocję jest nasz blog, www.terapiaztabletem.pl, gdzie budujemy wizerunek eksperta w interesujących nas obszarach - zaznacza Matuszewska.

Partnerem sekcji "Internetowe Rewolucje" jest Google.

POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...