Grupa naTemat

Stażyści R&D Samsung z Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego w Szczecinie o Targach IFA

Uczestnicy projektu Samsung LABO na targach w Berlinie.
Uczestnicy projektu Samsung LABO na targach w Berlinie. Fot. Mat. prasowe/Samsung
9 września zakończyła się IFA (Internationale Funkausstellung), tegoroczna edycja najstarszej z imprez handlowych w Niemczech, największych na świecie targów elektroniki użytkowej w Berlinie. Przez dwa dni mieli okazję uczestniczyć w targach polscy studenci, uczestnicy projektu Samsung LABO, wspólnej inicjatywy firmy Samsung oraz szczecińskiego ZUT-u. Jak im, jako być może, przyszłym twórcom przedmiotów tam wystawianych, spodobała się impreza? Co ich zaskoczyło? Co uważają za hit tegorocznej edycji IFA?

W sumie aż 18 uczestników z Polski miało okazję w ramach programu Samsung LABO odwiedzić tegoroczne berlińskie IFA. Podobnie jak w poprzednich latach, tak i teraz na tych największych na świecie targach elektroniki, starano się ukazać pełny przegląd sytuacji na rynku, zaprezentować nowości i pozwolić osobom z branży spotkać się i wymieniać doświadczenia.
Na targach faktycznie można było zobaczyć niemal wszystko: od telewizorów, kina domowego, nagrywarek, wyświetlaczy, głośników i sprzętu audio, przez tablety, smartfony, gry, duży i mały sprzęt AGD, po elektryczne systemy ogrzewania, profesjonalne urządzenia dla stacji radiowych i telewizyjnych czy iZone - dział poświęcony urządzeniom Apple (wszystko dla iPhone'ów i iPadów) oraz wiele innych. IFA towarzyszy również szereg interesujących imprez dodatkowych, jak choćby kongres IFA TechWatch.

W tym roku nie było inaczej. Fani elektroniki z pewnością nie mogli się nudzić. Każdy znalazł na targach coś interesującego dla siebie, choć co niektórzy narzekali na reklamy w formie śledzących człowieka robotów, na brak urządzeń w standardach ship (smart home internet protocol), na nudne konferencje czy dobre sprzęty, które zmarnowano poprzez zainstalowanie w nich słabych elementów (np. Sony Walkman NW-ZX100HN - sprzęt ze słabym ekranem za 700 euro).

– IFA to duże targi i dużo było też na nich ciekawych technologii – opowiada Sylwester Skwarczyński, uczestnik Samsung LABO. – Nie ukrywam, że bardzo spodobał mi się nowy SmartWatch Samsunga i wykorzystanie w nim obracanej tarczy do sterowania, co niezwykle usprawnia korzystanie z zegarka – mówi. Smartwatch Samsung Gear S2 znalazł uznanie również pozostałych absolwentów tegorocznego Samsung LABO.

Ciekawe były także rozwiązania dla inteligentnego domu, proste moduły które wystarczy umieścić w odpowiednim miejscu i każdy bez większych problemów będzie potrafił zamontować je w swoim domu. Na pewno inspirujące jest także zaprezentowane na targach wykorzystanie technologii do połączenia różnego rodzaju urządzeń z których korzystamy na co dzień i możliwość kontrolowania ich ze smartfona.

Podobne zdanie o imprezie ma drugi z uczestników Samsung LABO, Marcin Olejarz.

– Na targach w Berlinie niestety nie udało mi się zobaczyć wszystkiego, co bym chciał – mówi. – To naprawdę gigantyczna impreza. Jednak w tym roku na IFA największe emocje wzbudzały zegarki. Widziałem prezentowane propozycje SmartWatchy, między innymi takich firm jak: LG, Samsung czy Huawei. Tutaj muszę pochwalić Samsung Gear S2 za pierścień, który zdecydowanie go wyróżnia spośród konkurencji. Sam osobiście wolę nosić tradycyjny zegarek analogowy, więc obserwowałem je raczej pod kątem użyteczności.

Dobre wrażenie na Marcinie Olejarzu zrobiły także okulary Gear VR, służące do oglądania wirtualnej przestrzeni.

– Chciałbym w przyszłości mieć możliwość stworzenia czegoś w takiej przestrzeni właśnie – marzy.

Marcin podobnie jak Seweryn Niedużak był również pod wrażeniem prezentowanych na targach dronów i całego osprzętu do nich tworzonego.

– To jaki poczyniono postęp w sterowalności tych urządzeń jest niesamowite – dodaje.
Podobnie jak Seweryn, kolejny z absolwentów I edycji Samsung LABO, który jednak twierdzi, ze Targi IFA Berlin wywołały w nim mieszane uczucia.

– Najlepszym określeniem jakie znajduję dla tego wydarzenia jest : "kilka ciekawych wynalazków i jeszcze więcej niepotrzebnych nikomu gadżetów" – mówi. – Podobnie jak moi koledzy uważam, że najciekawszymi pozycjami tam były: Samsung Gear S2 , LG G Watch R Urbane, cały dział z dronami, oraz oczywiście… elektryczne samochody.

Bez względu na to czy targi podobały się komuś czy nie, dla uczestników programu było to ciekawe doświadczenie, chociażby z tego powodu, iż po praktykach w Samsung, mają szansę wkrótce sami stać się twórcami bardziej lub mniej udanych wynalazków, które pojawią się na imprezie w Berlinie.

Czym jest omawiany projekt?

– Projekt Samsung LABO to cykl zajęć laboratoryjnych organizowanych we współpracy ZUT i firmy Samsung – wyjaśnia Seweryn Niedużak. – Głównym założeniem końcowym LABO jest stworzenie przez studentów aplikacji oraz udostępnienie jej do publicznego użytku. Zajęcia Samsung LABO podzielone są na dwie części: technologiczną i biznesową. Część technologiczna nastawiona jest typowo na tworzenie aplikacji (pod okiem trenerów z R&D Samsung uczymy się na niej również konfiguracji środowiska programistycznego oraz zyskujemy podstawową wiedzę odnośnie programowania). Część biznesowa natomiast porusza tematykę zarabiania na stworzonych aplikacjach. W ramach tej części mamy również ciekawe spotkania z ludźmi którzy osiągnęli sukces w branży ICT.

– Dzięki temu przedsięwzięciu miałem okazję doskonalić swoje umiejętności nie tylko jako programista, ale również jako przyszły przedsiębiorca – opowiada Marcin Olejarz. Za sprawą kolegi ze studiów Adriana Gersztofa dołączyłem do zaczętego już przez niego projektu „Historyczny Szczecin” (red. – aplikacja służy przyjezdnym za wirtualnego przewodnika po mieście i jego dziejach).

W międzyczasie uczyłem się, jak spieniężyć pomysł, jak pozyskać inwestora oraz w jaki sposób promować swoją aplikację. Część technologiczna z kolei oprócz zwykłego dostarczenia sprzętu do wdrażania i testowania aplikacji zapewniła nam pracę w metodyce SCRUM, która jest używana przez wiele przedsiębiorstw z branży. Ponadto nasi mentorzy służyli nam pomocą i podpowiedziami co dodać lub zmienić w aplikacji. Aktualnie jako jedna z siedmiu osób, które dostały się na praktyki do R&D Samsung w Warszawie mam przyjemność z nimi pracować w dziale Tizen Platform.
Dobrze odnalazł się w Samsung LABO także Sylwester Skwarczyński. Jemu także udało się podczas zajęć lepiej poznać platformy Android oraz Tizen i pod okiem ekspertów stworzyć na nie aplikacje.

– LABO jest projektem stworzonym dla studentów, żeby przygotować ich do przyszłej pracy lub tworzenia własnych projektów – mówi Skwarczyński. – Moim zdaniem studenci na uczelni nie są w pełni przygotowani do wejścia na rynek pracy, nauka na uczelni jest ważna, ale ma luki, które projekt Samsung LABO może załatać.

Projekt oprócz samego kursu i możliwości urzeczywistnienia pomysłu studentów ZUT w postaci aplikacji z wykorzystaniem urządzeń Samsunga, otwiera młodym drogę do dostania się na 2,5 miesięczny staż w Centrum Badawczo-Rozwojowym Samsung w Warszawie. Szczęśliwcy, którym to się uda, mogą poznać strukturę pracy w korporacji oraz rozwinąć swoją wiedzę i umiejętności programistyczne.

– Warto też wspomnieć, że Samsung pomaga wszystkim chętnym do nauki uczestnikom, uzyskać licencję developera – dodaje Seweryn Niedużak.

Perspektywy? Wszyscy uczestnicy Samsung LABO marzą o podobnym: „Tworzyć ciekawe technologie, na wzór tych, jakimi zajmuje się R&D Samsung. Rozwijać stworzone już pod okiem ekspertów firmy aplikacje i na nich zarabiać”. Jedna ze wspomnianych powyżej aplikacji „Historyczny Szczecin” mimo, że nie dostała wsparcia w jej promocji ze strony samego Szczecina, to już wkrótce pojawi się w sklepie Samsung Galaxy Apps.

Napisz do autorki: izabela.marczak@innpoland.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
BiznesFirmySmartfonySamsungIT/ICTTechnologie
Skomentuj