Na Allegro handlują fałszywymi referencjami na LinkedIn. Zaskakujące, co można tam kupić

LinkedIn to serwis służący do tworzenia profesjonalnego konta zawodowego. Niektórzy oferują "podkoloryzowanie" profilu, oczywiście za odpowiednią opłatą.
LinkedIn to serwis służący do tworzenia profesjonalnego konta zawodowego. Niektórzy oferują "podkoloryzowanie" profilu, oczywiście za odpowiednią opłatą. Fot. TAKA@P.P.R.S / http://bit.ly/1PK2VHb
Miliony kont i wysoki odsetek rekruterów biegłych w obsłudze internetu sprawiają, że założenie konta na LinkedIn – ogólnoświatowym portalu dotyczącym kariery – staje się koniecznością, zarówno dla osób poszukujących pracy, jak i aktywnych zawodowo. Popularność tego narzędzia komunikacji nie umyka uwadze pewnych grup, które chcą zrobić na nim biznes, uciekając się do niezbyt uczciwego procederu.

Na jednej z aukcji wystawionych w serwisie Allegro pojawiła się oferta, dzięki której za odpowiednią opłatą (39 zł) można „nabyć” pakiet 25 opinii i 7 dedykowanych kont potwierdzających profesjonalne umiejętności użytkownika, który korzysta z LinkedIn. Idea serwisu opiera się m.in. na zbieraniu rekomendacji od przełożonych, współpracowników i partnerów biznesowych. Teoretycznie, im bardziej rozbudowana lista umiejętności i większa liczba wystawionych opinii, tym profil staje się bardziej wiarygodny i atrakcyjniejszy dla rekrutera.



Z potencjału LinkedIn zdają sobie sprawę twórcy niecodziennej oferty, którzy reklamują swoje usługi pod hasłami: „pozwól sobie znaleźć lepszą pracę dla siebie” i „wzbudź zaufanie przed przyszłymi partnerami biznesowymi”. Grupa zapewnia, że działa w pełni profesjonalnie. Jest też poniekąd świadoma „nieprzyzwoitości” swej oferty, ponieważ gwarantuje, że „umiejętności będą pojawiały się stopniowo, aby nie budzić wątpliwości”. Jest to o tyle istotne, gdyż doświadczony rekruter potrafi ustalić, czy wystawiona rekomendacja jest prawdziwa.
Poproszona o komentarz Anna Sarowska Gierasimowicz, właścicielka Careers Compass i ekspertka z Wyższej Szkoły Bankowej, wyraziła oburzenie wobec tych praktyk i wskazała negatywne konsekwencje ich rozpowszechnienia na rynku pracy:
Anna Sarowska-Gierasimowicz
Ekspertka WZB w Poznaniu

To porażająca praktyka, z którą w otwartej formule spotykam się pierwszy raz, jako wręcz sprofilowana usługa. Pozostaje mi mieć nadzieję, że w obliczu coraz bardziej zaostrzonych kryteriów selekcji kandydatów do pracy z uwagi na troskę o optymalny dobór właściwych kompetencji, takie działania fałszujące wręcz dorobek kandydatów na stanowiska nie znajdą zainteresowania na rynku. A jeśli znajdą i przesuniemy w ten sposób niebezpiecznie granicę zachowań etycznych na rynku pracy, służby personalne będę miały podwyższony poziom wrażliwości na składane przez kandydatów dokumenty aplikacyjne oraz wymuszą zastosowanie bardziej zaawansowanych form i metod weryfikacji deklarowanych osiągnięć. Za powstały w ten sposób spadek zaufania zapłacą wszyscy w procesach selekcyjnych, a ich czas wydatnie się wydłuży z powodu procedur weryfikacyjnych.

Dodatkowo wypowiadająca się dla portalu INNPoland specjalistka zwróciła uwagę na bezsensowność w rozbudowywaniu profilu zawodowego o nieprawdziwe informacje:
Anna Sarowska-Gierasimowicz
Ekspertka z WSB w Poznaniu

Nasuwa się również ważne pytanie, czy oferenci takiej usługi mają świadomość, że 'przypudrowany" życiorys zawodowy zweryfikuje bardzo szybko środowisko zawodowe i postawione pracownikowi zadania już na starcie zatrudnienia. Przecież nie chodzi jedynie o otrzymanie pracy.

Ostra selekcja kandydatów przez firmy, duża konkurencja wśród osób poszukujących pracy i wciąż wysoki odsetek bezrobotnych w naszym kraju wskazują, że w przyszłości możemy spodziewać się wzrostu liczby usług związanych z tworzeniem „profesjonalnego” i „wiarygodnego” profilu na portalach w rodzaju LinkedIn.

Napisz do autora: dawid.wojtowicz@innpoland.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...