Grupa naTemat

Zarabianie na lenistwie: przywiozą świeże warzywa, uprasują koszulę, ugotują wykwintny obiad, a na koniec posprzątają

Postęp doprowadził do tego, że coraz więcej rzeczy może zlecać. Powstają usługi, które odpowiadają na potrzeby, o których nie mieliśmy wcześniej pojęcia.
Postęp doprowadził do tego, że coraz więcej rzeczy może zlecać. Powstają usługi, które odpowiadają na potrzeby, o których nie mieliśmy wcześniej pojęcia. Fot. The Hamster Factor / CC BY-NC-ND 2.0 / flickr.com/photos/disaster_area/5938957327/
Chcesz przejść na zdrową dietę i kupować tylko lokalne warzywa, ale nie wyobrażasz sobie nawet dojeżdżania na targ lub bezpośrednio na wieś? Skręca cię na myśl o prasowaniu koszuli przed następnym wyjściem na wystawną kolację do restauracji? Ale dlaczego restauracja nie mogłaby przyjść do ciebie? I gdyby jeszcze ktoś to wszystko posprzątał... Niektórzy postanowili zaspokajać potrzeby, o istnieniu których nawet nie wiedzieliśmy. I jeszcze na tym zarabiają.

Prywatny szef kuchni
– Ceny zaczynają się od 80 zł - 90 zł za osobę przy przyjęciu 8 - 10 osobowym. Kończą się na około 300 zł za osobę przy bardziej wyszukanym menu i w przypadku nazwisk świetnych kucharzy. Atrakcyjne ceny w mojej opinii zaczynają się od 6 – 8 osób na przyjęciu. Przy większych imprezach – powyżej 12 osób - dochodzą kolejne koszty, bo potrzebny jest pomocnik kucharza albo kelner, dlatego cena za osobę się nie zmniejsza – opowiadała w wywiadzie dla naTemat Agnieszka Górska, pomysłodawczyni Ulala Chef. Wcześniej przez 16 lat pracowała w korporacji. Ulala Chef wystartował w drugim kwartale 2015 roku. Szybko zgłosiło się 100 kucharzy, ale na razie w platformie działa ich 40.
Żyjemy w czasach, w których jedzenia nie trzeba samemu przygotowywać w domu. Nie trzeba nawet chodzić do restauracji, bo powszechne jest zamawianie jedzenia z dostawą. Największe sieci restauracji mają swoje aplikacje, które sprowadzając proceder zamawiania do kilku prostych kliknięć, przy okazji zbierają nasze dane. Dla niektórych to jednak wciąż za mało. Zamiast zamawiać samego jedzenia, można zamówić całą restaurację. No, w pewnym sensie.
Tak działa właśnie platforma Ulala Chef. Użytkownik wynajmuje jednego z dostępnych w serwisie profesjonalnych kucharzy. A ten przyjeżdża do niego z zaplanowanym menu i składnikami na kilka dań. Przyrządza wszystko sam na miejscu umilając jednocześnie czas gospodarzom i ich gościom, a potem także po sobie sprząta.
Wśród kucharzy znaleźć można zarówno tych młodych i ambitnych, którzy dopiero pracują na własną markę, jak i bardziej znanych szefów, jak na przykład Marcina Piotrowskiego, który brał udział w Top Chefie czy Macieja Majewskiego, zwycięzcę prestiżowego konkursu Wine & Food Noble Night.

Świeże warzywa i owoce prosto ze wsi
„Jesz takie rzeczy?” – takim pytaniem mogą częstować i denerwować cię znajomi, którzy mają fioła na punkcie zdrowej żywności. Jak jednak odróżniać te dobre od tych „złych” produktów? Przed podobnym dylematem kilka lat temu stanął Przemysław Sendzielski, a teraz stara się pomóc innym, którzy szukają zdrowych i świeżych produktów.
Sendzielski odkrył, że zdobycie świeżych produktów o wiadomym pochodzeniu wymaga naprawdę wiele czasu. Jeżdżąc po podwarszawskim wsiach poznał wielu rolników i hodowców. Te znajomości staną się potem fundamentem jego biznesu. W drugim kwartale 2014 roku ruszył z platformą RanoZebrano.pl. Każdy użytkownik może nie tylko kupić tam świeże produkty żywieniowe (mięso, miód, warzywa, owoce), ale również dowiedzieć się skąd pochodzą, bo każdy dostawca został bardzo dokładnie opisany.

Zamówiony towar trafia następnie do naszego domu. Zakupy dostarczane są od wtorku do soboty między godziną 16 a 22. Twórcy zarabiają na prowizjach od sprzedaży i opłatach za dostawę. Liczba klientów ciągle rośnie. Do ukrojenia jest kawałek naprawdę dużego tortu – światowa sprzedaż „organicznej” żywności wyniosła w 2011 roku 63 miliardy dolarów.
Prasowanie na żądanie
Zakładając, że prasowanie zajmuje nam średnio 3 godziny tygodniowo, możemy stwierdzić, że rocznie spędzamy przy żelazku nawet 160 godzin. W skali całego życia wychodzi nawet rok poświęcany na walkę z tymi przeklętymi zagięciami na koszulach i sukienkach. A przecież zostałeś stworzony do większych rzeczy. Na szczęście prasowanie można zlecić – z odbiorem i dostawą u twoich drzwi.
Na pomysł takiego biznesu wpadł Szymon Wiatr, który prowadzi warszawską Prasowalnię. Założona w 2012 roku firma wciąż się rozwija zdaniem jej założyciele. – Biznes idzie bardzo dobrze. Wydajemy coraz więcej na rozwój. Obecnie prasują u nas trzy osoby, a dwie zajmują się odbieraniem i zawożeniem ubrań – mówi w rozmowie. Najgorętszy okres przypada oczywiście przed świętami Bożego Narodzenia i Wielkanocy, ale rozmówca zauważa, że podobnie jest z wszelkiego rodzaju usługami. – Pracę mamy jednak cały rok – zapewnia Wiatr.

Cennik Prasowalni różni się w zależności od ubrania. Wyprasowanie koszuli to kosz 4,99 zł, sukienki lub długich spodni 5,99 zł, ale obrusy to już koszt 9,99 zł za kilogram „towaru”. Może „zapomniałem wyłączyć żelazka” nie przestanie być wymówką, ale coraz więcej osób woli zlecić uprasowanie swoich ciuchów zamiast samodzielnie podejmować się tego zadania.
No, i pozamiatane
Osoby sprzątające w domach to wciąż najczęściej spotykana pomoc domowa zatrudniana w polskich domach. Regularnie spotykam się w mediach społecznościowych z pytaniem: „czy mógłby ktoś polecić sprawdzoną osobę do sprzątania? POMOCY!!!11JEDEN”. Niektórzy decydują się poświęcić te kilka wolnych godzin i dwa dni weekendu na odpoczynek niż na domowe porządki. Nic dziwnego, że ktoś postanowił wykorzystać niszę.

Ktoś, a konkretnie Jakub Łączkowski, współzałożyciel i prezes platformy Pozamiatane.pl. Wystartowała ona w marcu 2015. Nie jest jednak zwykłą tablicą ogłoszeniową dla osób, które chcą pomóc nam w porządkach. – Tworząc Pozamiatane.pl postawiliśmy na wygodę, bezpieczeństwo i jakość usług. Dużą wagę przywiązujemy do rekrutacji sprzątaczy. Wśród nich znajdują się tylko doświadczone osoby, legalnie pracujące w branży, które posiadają udokumentowane referencje. Każdą osobę dokładnie weryfikujemy i sprawdzamy jej doświadczenie – pisał Jakub Łączkowski w komunikacie prasowym.
By zamówić sprzątacza należy tylko wskazać lokalizację i określić w formularzu wymagania. Usługa może być jednorazowa lub cykliczna, a użytkownik może również zastrzec, by osoba sprzątająca przyszła z własnymi środkami czystości. System przetwarza dane i proponuje sprzątaczy, którzy najbardziej odpowiadają naszym preferencjom. Każda osoba sprzątająca ma swój profil, w którym zobaczyć można m.in. jej zdjęcie i zaznajomić się z ocenami przyznawanymi przez innych użytkowników.

– Obecnie w Pozamiatane.pl pracuje ponad 30 osób, ale wciąż dołączają kolejne – dowiaduję się od Anny Patury z agencji Core PR, która obsługuje platformę. Średni czas zamawianego sprzątania to 3 godziny, a moment szczególnego nasilenia zamawiania usługi to naturalnie okresy przedświąteczne. Wkrótce startować ma aplikacja mobilna Pozamiatane.pl.

Napisz do autora: adam.turek@innpoland.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
BiznesZarobki
Skomentuj