Grupa naTemat

Napisała list otwarty do swojego szefa o tym, że nie stać jej na życie. Kilka godzin później została zwolniona

Jeremy Stoppelman, prezes Yelpa. To do niego skierowany był list Talii Jane.
Jeremy Stoppelman, prezes Yelpa. To do niego skierowany był list Talii Jane. Fot. JD Lasica / CC BY-NC 2.0 / flickr.com/photos/jdlasica/5186317835
Gdy Talia Jane, publikowała w piątek list otwarty do swojego szefa nie spodziewała się chyba konsekwencji swojego czynu. W poście na Medium pisała, że wielu jej współpracowników nie stać na życie.

Talia Jane jeszcze do niedawna pracowała w dziale obsługi klienta w firmie Yelp. To platforma do pisania i szukania recenzji restauracji, klubów, sklepów i miejsc rozrywki. Od kilku miesięcy firma znajduje się w kłopotach finansowych. Ceny akcji spadają, a niedawno z Yelp odszedł dyrektor ds. finansowych.


– Każdy znajomy z pracy ma trudności. Biorą dodatkowe zlecenia, mieszkają z rodzicami. Jedna z nich założyła internetową zbiórkę pieniędzy, bo nie stać jej było na czynsz. Inny gość, którego zatrudniono i w końcu zwolniono był bez wątpienia bezdomny – pisze Talia Jane w swoim wpisie. Jej list pokazuje, że życie nisko opłacanego pracownika w drogim San Francisco nie należy do łatwych.

Zwolnienie było nagłe. Służbowa skrzynka Talii Jane została wyłączona bez ostrzeżenia. Chwilę później autorka wpisu otrzymała telefon z działu HR. Chciano omówić kwestię odprawy. Talia Jane w jednym ze swoich tweetów pisała, że szef jej działu nic o tym nie wiedział. Padło podejrzenie, że za zwolnieniem stał sam prezes Yelpa, Jeremy Stoppelman, do którego skierowany był list na platformie Medium.
– Dostałam wczoraj wypłatę (733,24 $, płatne co dwa tygodnie), ale muszę oszczędzić z tego jak najwięcej mogę, by zapłacić czynsz (1245 $) za mieszkanie, które znajduje się 40 mil od pracy, bo było to najtańsze miejsce, jakie mogłam znaleźć blisko stacji kolejowej. Pociąg kosztuje mnie 5,65 $ w jedną stronę. To 11,30 $ dziennie. A ja, po potrąceniu podatków, otrzymuję 8,15 $ za godzinę – pisała Talia Jane. Według prawa, minimalna stawka godzinowa w San Francisco powinna wynosić 12,25 dolara. W 2018 roku ma zostać podniesiona do 15 dolarów.

Talia Jane przyznaje we wpisie, że 80 proc. jej wypłaty trafia na zapłatę czynszu. Żywi się samym ryżem i jedzeniem w miejscu pracy.

Prezes Yelpa, Jemery Stoppelman napisał na swoim Twitterze, że nie był osobiście zangażowany w zwolnienie Talii. Zaznaczył, że zwolnienie nie było spowodowane jej wpisem. Przyznał również, że cena życia w San Francisco jest zdecydowanie za wysoka.

Źródło: Business Insider

POLUB NAS NA FACEBOOKU

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
KarieraFirmyDolina KrzemowaPraca
Skomentuj