Niezła pensja i minimum wymagań. Wymarzone ogłoszenie o pracy? Przeczytaj, zanim będzie za późno

Przykład fikcyjnego ogłoszenia.
Przykład fikcyjnego ogłoszenia. fot. materiały prasowe
Wśród setek tysięcy ogłoszeń dotyczących potencjalnej pracy kryją się potencjalne pułapki. Stawką w tej grze są informacje, które mogą posłużyć przestępcom do tworzenia fałszywych tożsamości lub wplątania nas w wielomiesięczną – w najlepszym razie – przeprawę z organami ścigania.

– Dla oszustów najważniejsze jest zdobycie skanów dokumentów tożsamości i doprowadzenie do tego, by kandydat wykonał przelew na rachunek bankowy wskazany przez rzekomego przyszłego pracodawcę – komentuje Tomasz Ochocki, ekspert ds. ochrony danych osobowych w ODO 24. Nie o pieniądze jednak chodzi, bo przelew to zwykle kwota dosłownie groszowa. – Kwota przelewu jest przy tym kwestią wtórną, ponieważ nie służy on kradzieży środków, a potwierdzeniu tożsamości kredytobiorcy w banku lub firmie pożyczkowej – podsumowuje.


Drobna prośba o uwiarygodnienie się w oczach potencjalnego pracodawcy może być wstępem do obliczonego na szeroką skalę procederu wyłudzania kredytów lub innego wartościowego majątku. Wizja wysokiej pensji, niewielkich oczekiwań, atrakcyjnych bonusów towarzyszących oferowanej rzekomo pracy, sprawia, że chętni tracą hamulce i czujność. Tym bardziej, że ogłoszenia tego typu pojawiają się nawet na najpopularniejszych portalach.

Nierzadko oszuści kontaktują się też osobiście z potencjalnymi kandydatami, prosząc o „uzupełnienie” przesłanego CV, skan dowodu osobistego, wspomniany przelew. A z takimi danymi można wynajmować mieszkanie lub pokój w hotelu, wziąć kredyt, kupić na raty urządzenia, założyć fałszywą spółkę, która stanie się częścią np. mechanizmu wyłudzeń podatkowych.

– Warto wiedzieć, że według obowiązujących przepisów podczas procesu rekrutacyjnego można od nas żądać podania tylko: imienia (imion) i nazwiska, imion rodziców, daty urodzenia, miejsca zamieszkania (adresu do korespondencji), wykształcenia i przebiegu dotychczasowego zatrudnienia. – wskazuje Tomasz Ochocki. – Wszystkie pozostałe informacje (np. numer telefonu, adres e-mail, zdjęcie) osoba ubiegająca się o pracę podaje dobrowolnie – dodaje.

Ochocki radzi też, by sprawdzać potencjalne firmy w KRS czy Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej. Nie wymienione przez niego informacje podawać należy dopiero po zakończeniu procesu rekrutacyjnego.

Napisz do autora: mariusz.janik@innpoland.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...