To trzeba zobaczyć na własne oczy. Dzikie tłumy warszawiaków w kolejce po darmową Colę

Ciężarówka Coca-Coli krąży po Polsce już od 1 grudnia.
Ciężarówka Coca-Coli krąży po Polsce już od 1 grudnia. Fot. 123rf.com
Dziki tłum ustawił się wczoraj, by obejrzeć znaną z kampanii reklamowych Coca-Coli firmową ciężarówkę. W odróżnieniu od poprzednich wizyt wehikułu w mieście, tym razem chętni do obejrzenia pojazdu musieli za taką możliwość zapłacić 5 złotych. Wydatek można sobie było jednak odbić: do wzięcia były darmowe puszki napoju, z rozmaitymi napisami.

Co ciekawe, podczas trwającego od 1 grudnia objazdu rozświetlonego wehikułu po Polsce, tylko warszawiacy musieli płacić za możliwość przyjrzenia się ciężarówce z bliska. Zresztą pierwsze tysiąc osób, które odwiedziły Stadion Narodowy, mogło skorzystać z tej możliwości za darmo. Był to rezultat skomplikowanych uzgodnień między koncernem Coca-Cola a administracją Stadionu PGE Narodowego.

Nie obyło się bez zamieszania, bowiem przed imprezą w mediach społecznościowych pojawiły się informacje zarówno o możliwości wejścia za darmo, jak i odpłatności. Odpłatność nie była jednak pomysłem firmy. – Opłata za wejście na Zimowy Narodowy wynosi 5 złotych i płacąc te 5 złotych ludzie tak naprawdę wchodzą na stadion, a nie na imprezę Coca-coli – wyjaśniała dyrektor ds. komunikacji i kontaktów zewnętrznych koncernu, Anna Solarek. Mało tego, firma pokryła koszt wejścia pierwszego tysiąca osób – z czego wynikała pierwotna „promocja”.

Warszawa nie była zresztą firmowym priorytetem. – Naszym celem jest, aby te świąteczne ciężarówki krążyły po Polsce i docierały też do innych miast niż rok wcześniej, dlatego Warszawa nie była destynacją, na której skupialiśmy się najbardziej – twierdzi Solarek. – Chcieliśmy, żeby te większe wydarzenia były też w innych miejscowościach, do których jeszcze nie dotarliśmy, np. w Lublinie, Katowicach i Elblągu – dodaje.

Napisz do autora: mariusz.janik@innpoland.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...