Dom za 1000 zł. Emerytowany nauczyciel pokazuje, jak po kosztach uwić gniazdko

Domek Hobbita nie musi kosztować fortuny.
Domek Hobbita nie musi kosztować fortuny. Pixabay
Michael Buck przez całe życie uczył plastyki. Przechodząc na emeryturę postanowił udowodnić, że może o wiele więcej: zaprojektował – i co ważniejsze, zrealizował – niezwykły domek za symboliczną kwotę.

Projekt powstał na odwrocie koperty, jako ucieczka przed zobowiązaniami i ciężarem, jakim jest dziś budowa domu. Od momentu powstania rysunków na kopercie do chwili, w której emerytowany belfer mógł zacząć sypiać pod własnym dachem, na północ od Oksfordu, upłynęły dwa lata.

Buck marzył o życiu w domu ekologicznym, zdrowym i tanim. I to udało się uzyskać: chatka, nazywana w Wielkiej Brytanii „domkiem hobbita”, kosztowała nauczyciela równowartość 150 funtów. Jest w dużej mierze zbudowana z gliny i innych naturalnych surowców, materiałów z recyklingu. W budowie pomogło Buckowi około 20 ochotników, których zachwyciła idea budowania własnych domów szybko i tanio.

„Domek hobbita” szybko podbił serca Brytyjczyków i wszelkiej maści zwolenników samodzielnie realizowanych instalacji. Niezadowolony był tylko dziennikarz „The Daily Telegraph”, który odwiedził Bucka w jego „samowolce” i... zmarzł. „Odpowiedzi na kryzys na rynku mieszkaniowym trzeba szukać gdzie indziej” - napisał potem z mściwą satysfakcją. A może wystarczy docieplić?

Napisz do autora: mariusz.janik@innpoland.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...