Megakoncern o potężnej sile przebicia na rynku. Takie są plany rządu wobec ponad dwudziestu firm

Ministerstwo rolnictwa chciałoby stworzyć z przejętych spółek olbrzymi spożywczy holding.
Ministerstwo rolnictwa chciałoby stworzyć z przejętych spółek olbrzymi spożywczy holding. Fot. 123rf.com
Teoretycznie, mogłyby zostać sprywatyzowane. W praktyce może stać się wręcz przeciwnie: zostałyby połączone w holding, w którym znalazłoby się ponad dwadzieścia spółek rolno-spożywczych, które spod nadzoru likwidowanego Ministerstwa Skarbu Państwa trafią do Ministerstwa Rolnictwa. Wśród nich Krajowa Spółka Cukrowa i szereg mniejszych, ale silnych na lokalnych rynkach, firm.

– Będziemy zmierzali w kierunku holdingu. Tak, aby ta instytucja i te spółki, które działają, ułatwiały funkcjonowanie naszym rolnikom – zapowiada w rozmowie z PAP minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel.



Przez lata dyskutowano na temat planowanej prywatyzacji Krajowej Spółki Cukrowej. Wygląda na to, że ten plan ląduje w szufladzie. – Największą obawą jest to, czy po prywatyzacji spółka nie przejdzie na własność innych podmiotów. Trzeba zastanowić się, jak to prawnie zabezpieczyć – podkreśla szef resortu rolnictwa. – Są na ten temat różne pomysły, ale do tej pory zajmował się tym minister skarbu. Najważniejsze, żeby spółka sprywatyzowana była przez polski kapitał – dodaje.

Ale nawet bez KSC potencjalny holding byłby rynkową potęgą zarządzaną przez któryś z departamentów ministerstwa, być może w oparciu o osoby przeniesione z ministerstwa skarbu. Chodzi w sumie o 21 spółek (licząc z KSC), w tym rynki hurtowe oraz firmy takie, jak Małopolskie Centrum Bioniki, Przedsiębiorstwo Przemysłu Ziemniaczanego Trzemeszno, Stacja Hodowli i Unasienienia Zwierząt w Bydgoszczy, Wielkopolskie Centrum Hodowli i Rozrodu Zwierząt w Poznaniu czy Zakłady Przemysłu Ziemniaczanego w Pile. Razem firmy te mogłyby stworzyć potężnego gracza na rynku żywności, być może będącego w stanie dyktować warunki rynkowej gry prywatnym konkurentom.

Nic dziwnego zatem, że z perspektywy Krzysztofa Jurgiela zmienia się też rola, jaką miałaby pełnić administracja państwowa w spółkach: ministerstwo skarbu sprawował zaledwie nadzór korporacyjny, ministerstwo rolnictwa tworzyłoby programy rozwoju. W szczególności dotyczy to rynków hurtowych – w siedmiu Skarb Państwa ma większościowe udziały. – Potrzebna jest strategia handlowa i taki dokument przygotujemy – zapowiada.

Według Jurgiela, państwo powinno mieć wpływ na to, co dzieje się na rynku żywności. – Zawsze byłem tego zwolennikiem. Uważałem, że np. w zakresie produkcji cukru powinniśmy produkować tyle, ile wynosi spożycie w kraju – kwituje. Wygląda więc na to, że obok holdingów takich, jak Polska Grupa Zbrojeniowa czy Katowicki Holding Węglowy, pojawią się... kto wie, może Państwowe Gospodarstwa Rolne?

Napisz do autora: mariusz.janik@innpoland.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...