Grupa naTemat

Po raz pierwszy od lat Apple zawaliło plany sprzedażowe. Firma ukarze Tima Cooka, obniżając mu wynagrodzenie

Tim Cook, prezes Apple.
Tim Cook, prezes Apple. Fot. Wikipedia.org
Szef koncernu z Cupertino, Tim Cook, zaliczył kiepski rok. Po raz pierwszy od 2009 roku amerykański gigant nie wywiązał się z planu sprzedaży, a co gorsza – musi się mocno spiąć, żeby następny iPhone był rynkowym hitem i pozwolił odrobić straty. A właściwie: zaległości, bo koncern mimo wszystko sprzedał 212 milionów egzemplarzy swojego sztandarowego produktu.

Bo też chodzi przede wszystkim o to, że koncern złapał zadyszkę. Zainteresowanie „szóstką” było zdecydowanie słabsze niż zakładała to firma, w szczególności na kluczowym dziś dla globalnych koncernów rynku chińskim. Inne usługi – jak iTunes czy App Store – nie były w stanie zrekompensować różnicy między ambitnymi założeniami, a rzeczywistością. W 2016 r. iPhone'y odpowiadały za 63 proc. przychodów giganta. Efekt? Mimo wszystko, po raz pierwszy od piętnastu lat Apple odnotował spadek przychodów.

Cook musi zatem poczekać na wyniki sprzedaży iPhone'a 7, jego kolejnych wersji oraz nowego jubileuszowego iPhone'a – którego premierę zaplanowano na wrzesień. Dopóki firma się nie odkuje, prezes musi też zacisnąć pasa, gdyż jego roczne dochody zostały obcięte o 15 procent. Nic dziwnego zresztą, gdyż częściowo jego wynagrodzenie jest uzależnione od wyników koncernu.

Źródło: Wall Street Journal

Napisz do autora: mariusz.janik@innpoland.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
AppleHandel
Skomentuj