Abonament na bezpieczeństwo: jedna funkcja sprawia, że monitoring firmy warto zlecić sieci komórkowej

Fot. 123rf.com / Cathy Yeulet
Ile wysiłku kosztuje utrzymanie firmy na rynku świeżo upieczony przedsiębiorca przekonuje się w momencie, w którym rodzina i znajomi zaczynają, z pewną dozą nieśmiałości, sugerować, że może czasem powinien jednak wracać z biura do domu. Praca po 12 godzin na dobę, chęć kontroli wszystkiego i wszystkich - to grzechy wielu młodych i ambitnych właścicieli firm. Z drugiej strony, rękę na pulsie można trzymać przecież wirtualnie - instalując monitoring.

Panujący wśród przedsiębiorców kryzys zaufania jest po części zrozumiały. Słysząc doniesienia o przypadkach milionowych wyłudzeń czy wewnętrznych kradzieży trudno nie popaść w paranoję - nawet jeśli dana firma jeszcze przez jakiś czas sześciocyfrowych przychodów nie będzie notowała. Instalacja systemu monitoringu wydawałoby się w takiej sytuacji rozwiązaniem dość sensownym - spokój ducha zyskałby zarówno przedsiębiorca (z oczywistych względów), jak i potencjalni pracownicy, zabezpieczeni na wypadek ataku podejrzliwości ze strony szefa.



Z wdrożeniem takiego rozwiązania wielu właścicieli małych i średnich jednak zwleka. W przypadku rozwiązań dostarczanych przez firmy ochroniarskie często konieczne jest kosztowne okablowanie pomieszczeń. Teoretycznie, mini-kamery znajdują się na wyposażeniu każdego elektromarketu, monitoring biura można teoretycznie zorganizować samodzielnie. Teoretycznie, bo problemem pozostawała obsługa teleinformatyczna takiego przedsięwzięcia. Niszę na rynku postanowiły wykorzystać telekomy.

Przykładem może być „Bezpieczna Firma” - usługa, którą oferuje Plus. W ramach abonamentu użytkownik otrzymuje dwie kamery oraz dostęp do aplikacji pozwalającej śledzić przesyłany z nich obraz z poziomu smartfona, tabletu czy strony www. Właścicielowi biura czy narażonego na drobne kradzieże sklepu wystarczy więc jedna wizyta w salonie Plusa, aby zaopatrzyć się we wszystkie narzędzia do monitoringu. Z instalacją i konfiguracją sprzętu musi poradzić sobie co prawda sam, ale twórcy rozwiązania zapewniają, że kłopotów z tym mieć nie powinien.

- Instalacja jest bardzo prosta. Klient nie potrzebuje specyficznej wiedzy technicznej, by zainstalować kamerę. Proces trwa tylko kilka sekund, a aplikacja przeprowadzi użytkownika przez wszystkie kroki instalacji. Klient podczas procesu instalacji może wybrać czy kamera docelowo będzie łączyć się z Internetem za pomocą kabla czy bezprzewodowo (Wi-Fi). Ta druga opcja pozwala na ustawienie urządzenia w dowolnym miejscu. Ważne, żeby oko kamery obejmowało obszar, na którym najbardziej nam zależy - tłumaczy Malwina Dziekoń z firmy Locon odpowiedzialnej za stronę techniczną rozwiązania.
Sterowanie kamerą jest również możliwe za pomocą aplikacji oraz konta na www. Kamerę możemy obracać z poziomu aplikacji w płaszczyznach góra/dół i na boki. Pomieszczenia monitorowane są całą dobę - nawet w nocy, bo kamery samoczynnie przełączają się pomiędzy trybami dzienny/nocny, kontrolując natężenie światła. Dzięki temu niezależnie od tego gdzie jesteśmy, możemy zobaczyć w jakości HD oraz usłyszeć, to co dzieje się w naszej firmie.

Kamery oferowane w ramach pakietu posiadają funkcję detekcji ruchu. Istnieje więc możliwość zaprogramowania ich w taki sposób, aby w określonych godzinach system automatycznie wysyłał powiadomienia o każdej niepożądanej aktywności, jaka w obserwowanym obszarze wystąpi.

Funkcją, która na tle innych systemów monitoringu wyróżnia pakiet oferowany przez Plusa, to fakt, że powiadomienie o tym, że w biurze pojawił się ktoś, kogo teoretycznie nie powinno tam być, otrzymamy nie tylko mailem:
Katarzyna Aftewicz
sieć Plus

Bezpieczna Firma to jedyna usługa monitoringu na rynku, w której powiadomienie o wykryciu ruchu Użytkownik dostanie SMSem, e-mailem i w aplikacji. Dzięki temu nawet jeśli nie ma dostępu do internetu dowie się o wzbudzeniu alarmu. Właściciel firmy może się na spokojnie zająć bieżącymi sprawami, a w razie wykrycia ruchu zostanie powiadomiony.

- To unikalna funkcjonalność, która wyróżnia pakiet „Bezpieczna Firma” i jednocześnie zwiększa poczucie bezpieczeństwa. Użytkownik nie musi być stale w zasięgu internetu, bo ma pewność, że informacja o nieprzewidzianej aktywności dotrze do niego nawet kiedy będzie offline - dodaje Malwina Dziekoń.
24-godzinny zapis z każdej kamery jest przechowywany w chmurze przez trzy dni. Istnieje również możliwość wykupienia opcji dodatkowej, dzięki której użytkownik ma do wykorzystania do 72 godzin nagrań przechowywanych przez tydzień. Dzięki temu nawet, gdyby złodziej zniszczył bądź zabrał kamerę, nadal będziemy dysponować nagraniem z tego zdarzenia. Tu pojawia się jednak pytanie o bezpieczeństwo innego rodzaju - to związane z przesyłaniem danych na serwer zewnętrzny. Plus i Locon zapewniają, że dostęp do podglądu na żywo ma jedynie upoważniona do tego osoba, a przesył nagrań odbywa się bezpośrednio miedzy kamerą, a użytkownikiem. Zapis nagrania przechowywany jest na szyfrowanym i zabezpieczonym serwerze.
Katarzyna Aftewicz
sieć Plus

Podczas podglądu na żywo obraz ogląda jedynie upoważniony użytkownik, jest on przesyłany połączeniem typu P2P, bezpośrednim między kamerą a urządzeniem użytkownika. Zapis nagrania przechowywany jest na szyfrowanym i zabezpieczonym serwerze.

Monitoring czy kontrola?
Praca pod okiem kamery może początkowo wzbudzać kontrowersje. Dość istotne jest, aby zapewnić pracowników, że nie mamy zamiaru zachowywać się jak wścibski ochroniarz w modnym butiku, który chucha zza placów za każdym razem, kiedy wyciągamy rękę w stronę wieszaka. W grę wchodzi tu nie tylko kwestia zwykłej uprzejmości, ale przede wszystkim Kodeks Pracy.

Zgodnie z przepisami, pracodawca ma obowiązek poinformować podwładnych nie tylko o samym fakcie zainstalowania kamer, ale również o charakterze prowadzonego monitoringu. Jaki obszar znajdzie się w zasięgu kamery, w jakich godzinach prowadzony będzie monitoring, czy rejestracja obejmie również dźwięk - te informacje należy pracownikom bezwzględnie przekazać, najlepiej wraz z uzasadnieniem dlaczego decyzja o instalacji została w ogóle podjęta.

Z punktu widzenia pracodawcy chęć zabezpieczenia się przed kradzieżą czy wyciekiem danych jest dość oczywista. Z punktu widzenia pracownika instalacja kamer może zostać potraktowana jako dowód braku zaufania. Przy odrobinie dobrej woli ze strony pracodawcy, kamery mogą działać również na korzyść pracownika, na przykład przypominać o zachowaniu work & life balance. Niedawno opisywaliśmy praktyki niemieckich korporacji, które niezwykle gorliwie zwalczają wszelkie przejawy nienormatywnego czasu pracy. Instalacja monitoringu może być więc dobrym pretekstem, aby w naszej firmie wprowadzić zasadę, mówiącą o tym, że po 17 w zasięgu „wzroku” kamery mają prawo znajdować się tylko puste fotele.

Artykuł powstał we współpracy z Plus.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...