Wyższa płaca minimalna to żaden problem dla firm. Wymyśliły absurdalne systemy karania pracowników

"Kreatywność" firm ochroniarskich zaskakuje.
"Kreatywność" firm ochroniarskich zaskakuje. Fot. Tymon Markowski / Agencja Gazeta
Nowa wysokość płacy minimalnej, 2 tys. zł brutto, już obowiązuje, ale przedsiębiorstwa chwytają się coraz to nowych sposobów, jak odzyskać wyższe wydatki na wynagrodzenia. Np. firmy ochroniarskie znalazły sposób na płacenie mniej swoim pracownikom. Chodzi o arbitralny system kar i opłat, które ponosi zatrudniony.

O bulwersujących praktykach donosi serwis „Gazeta Prawna”. Przytacza formy finansowego karania pracowników, jakie zostały wprowadzone w jednej z firm ochroniarskich. Firma m.in. potrąca 300 złotych z pensji za czytanie książek lub oglądanie telewizji w czasie służby. Palacze mogą stracić nawet 500 złotych za wypalenie papierosa na terenie, gdzie jest zakaz. Do tego pierwsza doba każdego miesiąca jest płatna tylko 2,92 złote za godzinę pracy.



Z kolei inna agencja z tej samej branży obcina pensje zatrudnionych o wyposażenie. Za mundur ochroniarz płaci 250 złotych, kamizelka to koszt 80 złotych, a identyfikator – aż 150. Do tego za spóźnienie do godziny wypłata uszczupla się o 100 złotych, a nienależyta realizacja zadań kosztuje aż 300 złotych.

Na papierze zatem te firmy dalej płacą minimalną stawkę godzinową - odpowiednio 13 złotych dla zleceniobiorców i samozatrudnionych, pracownikom zaś – od 11 do 12 złotych. System kar i opłat skutecznie obniża ostateczną pensję.

Nieuczciwa konkurencja to jednak tylko część problemów branży ochroniarskiej. Wyższe pensje to wzrost kosztów usług dla mieszkańców zamkniętych osiedli. Wydatki na ochronę mogą być nawet o 60 proc. wyższe. Dochodzi więc do zmniejszenia liczby pracujących ochroniarzy. Niektóre wspólnoty rozważają również wprowadzenie monitoringu w celu cięcia kosztów.

Źródło: "Gazeta Prawna"

Napisz do autora: grzegorz.burtan@innpoland.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...