Dramatyczny apel: rząd zniszczy tę branżę. Pracę może stracić tyle osób, co przez reformę edukacji

Bursztyn ma chyba za dobrze w Polsce. Dlatego rządzący myślą, jak na nim zarobić bez względu na konsekwencje.
Bursztyn ma chyba za dobrze w Polsce. Dlatego rządzący myślą, jak na nim zarobić bez względu na konsekwencje. Rafał Malko/Agencja Gazeta
Bursztyn – symbol Pomorza i cenny kruszec. Obecnie jednak branża, która zajmuje się tym surowcem, staje przed bardzo realną perspektywą katastrofy. Zbigniew Strzelczyk, prezes Krajowej Izby Gospodarczej Bursztynu alarmuje, że nowelizacja ustawy będzie miała dewastujący efekt na firmy z tego sektora.

Dotychczas, ustawa Prawo geologiczne i górnicze nakładała opłatę eksploatacyjną na wydobycie bursztynu w wysokości około 10 zł za kilogram. Nowelizacja tej ustawy spowoduje jednak, że bursztyn będzie traktowany jako kopalina pokroju węgla.


A to oznacza znaczne podwyższenie opłat i nowe kary. Jeśli prawo wejdzie w życie, wzrośnie ona ze wspomnianych 10 zł do 800. Do tego nielegalne wydobycie tego surowca będzie karane grzywną w wysokości nawet 400 tysięcy zł. Strzelczyk nazywa to haraczem na rzecz Skarbu Państwa.

Według wyliczeń prezesa, boleśnie odbije się to na całej branży bursztyniarskiej. W województwie pomorskim pracuje w niej około 25 tysięcy osób – większość to firmy rodzinne, które zajmują się tym biznesem od kilku pokoleń. Dodatkowo, 12 tysięcy osób z tego sektora pracuje w innych miastach Polski, jak Kraków, Warszawa czy Poznań. Nowe prawo oznacza dla nich całkiem prawdopodobną możliwość upadłości.

Z takiego obrotu spraw na pewno zadowoleni będą Chińczycy, którzy dzięki zmianom wygryzą nas ze światowego rynku. O problemie branży bursztyniarskiej pisaliśmy już kilka miesięcy temu. Strzelczyk podkreśla również, że Ministerstwo Środowiska miało już przeprowadzić konsultacje społeczne i nie zamierza już robić nowych.

Źródło: Gdansk.pl

Napisz do autora: grzegorz.burtan@innpoland.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...