Dramat "instagramerki". Napisała, że Starbucks nie zrobił kawy, jak chciała i posypał się na nią hejt

Miał być niewinny żart, skończyło się jak zwykle.
Miał być niewinny żart, skończyło się jak zwykle. Zrzut ekranu/Facebook/Youtube/Akademia Kawy i Herbaty J.J. Darboven
Miał być niewinny dowcip (przynajmniej tak później tłumaczyła użytkowniczka Facebooka), skończyło się natomiast na obśmianiu dziewczyny i wyzwiskach. Jedna z użytkowniczek Facebooka postanowiła opublikować publiczny post na oficjalnym profilu Starbucks Polska. Narzekała w nim na to, że barista wymalował niewłaściwy wzór na jej kawie. Niestety, internauci nie poznali się na dowcipie.

„Proszę państwa,  zamówiłam w kawiarni latte i wyraźnie zaznaczyłam, że chcę z wzorem rozety.
Ku mojemu zaskoczeniu dostałam wzór serca, co zepsuło całą moją koncepcję prowadzenia profilu na Instagramie (...)” - czytamy w poście na stronie sieci kawiarni.

Proszę państwa, zamówiłam w kawiarni latte i wyraźnie zaznaczyłam, że chcę z wzorem rozety. Ku mojemu zaskoczeniu dosta...

Opublikowany przez Aurelia Czulińska na 26 lutego 2017
Problemy pierwszego świata instagramerek? Oto, jak zareagowali na post inni użytkownicy portalu.

„Wy tak na powaznie? Ludzie ja wiem, ze w dzisiejszych czasach trzeba być miłym dla klienta, ale borze szumiący - miejcie jakąs godność!! Czy kawa z sercem zamiast rozety smakowała jakoś gorzej?” (pisownia oryginalna), „Jak żyć! Dramat”, „Trzeba było poprosić, a nie CHCIEĆ” - to tylko niektóre z komentarzy, które pojawiły się pod postem.

Zareagował również sam Starbucks, który poprosił klientkę o kontakt w wiadomości prywatnej w celu rozwiązania problemu. Sama zainteresowana odniosła się do komentarzy pod swoim adresem. Wytłumaczyła, że cała sytuacja była żartem, a ona została obiektem złośliwych docinek i szyderczy uwag – również na swoim profilu na Instagramie. Cóż, następnym razem lepiej zamówić czarną kawę.
Na pochwałę zasługuje jednak reakcja Starbucks Polska. Podobnie jak kilka miesięcy temu BZWBK, sieć zachowała się poprawnie i zachowawczo – czyli tak jak powinna. Zamiast dążyć do zaostrzenia konfliktu, zaproponowała rozwiązanie sprawy (niezależnie czy prawdziwej czy nie) w prywatnej korespondencji. I słusznie.

napisz do autora: grzegorz.burtan@innpoland.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...