Miliony ludzi czekają na to z niecierpliwością: Facebook wreszcie zaczął wprowadzać funkcję „nie lubię”

Kciuk w dół pod postami wprowadziłby do Facebooka zbyt wiele negatywnych emocji.
Kciuk w dół pod postami wprowadziłby do Facebooka zbyt wiele negatywnych emocji. Fot. 123rf.com
Facebook zaczął „pilotażową” fazę eksperymentów z emotikonem „nie lubię” - kciukiem skierowanym w dół. Jednak zamiast zlokalizować nową ikonkę tam, gdzie należałoby się jej spodziewać – czyli gdzieś obok „lubię” i szeregu innych „reakcji” wprowadzonych stosunkowo niedawno – umieścił ją w miejscu znacznie mniej eksponowanym.

Na początek, przynajmniej w fazie obecnych testów, „kciuka w dół” można umieścić w wiadomościach wysyłanych na komunikatorze portalu. „Dislike” jest dyskretnie upchnięty przy innych – doskonale już użytkownikom znanych – emotikonach. Dodatkowo Facebook chciałby, by emotikonami można było komentować poszczególne frazy pisane w czatach, co ma szczególne znaczenie w przypadku konwersacji wielu osób.



– Zawsze testujemy nowe sposoby, by uczynić Messengera zabawniejszym i bardziej wciągającym – skomentowała firma na prośbę magazynu „Tech Crunch”. – To niewielka próbka umożliwienia ludziom dzielenia się emotikonem, który najlepiej odda ich uczucia odnośnie otrzymanej wiadomości – dorzucono.
Ale od komunikatora do komentowania skierowanym w dół kciukiem postów jeszcze długa droga. Na „dislajki” czeka wielu użytkowników Facebooka, jednak w firmie taka opcja uchodzi za ryzykowną: wraz z nową funkcją pod postami mogłoby się pojawić zbyt wiele negatywnych emocji. Tymczasem firma Marka Zuckerberga życzyłaby sobie, żeby kciuk w dół oznaczał raczej proste „nie” – w komunikatorze, którego użytkownicy wymieniają przeważnie krótkie, techniczne wiadomości, np. koordynujące datę i miejsce spotkania, byłoby to zaledwie zaprzeczenie.

Ucieczka przed kciukiem w dół może być jednak daremna: Facebook wprowadził bogatą listę „reakcji” dokładnie rok temu i wystarczy spojrzeć w statystykę – 300 miliardów kliknięć – żeby się przekonać, że decyzja ta była strzałem w dziesiątkę, zwłaszcza gdy chodzi o ikonkę z serduszkiem (ponad połowa wspomnianych wyżej miliardów kliknięć). Algorytm Facebooka też nieco bardziej ceni sobie reakcje niż standardowe „lajki”, gdy decyduje o tym, jak wysoko umiejscowić danych post w feedzie użytkownika.

Źródło: Tech Crunch

Napisz do autora: mariusz.janik@innpoland.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...