Nareszcie! Wybitne dzieło czterech studentów z Podlasia wchodzi do sklepów. Dostali miliony na światową ekspansję

facebook.com/Marcin Joka
Dzieło czterech studentów z Podlasia może znacznie zmienić spojrzenie na edukację. Photon, edukacyjny robot, ma pomóc dzieciom wprowadzić się w tajniki programowania i nauczyć logicznego myślenia. Projekt pozyskał niedawno kilka milionów złotych i pod koniec roku ma być już dostępny w sklepach.

Edukacyjny robot jest dziełem czterech studentów Politechniki Białostockiej: Michała Grzesia i Michała Boguckiego z wydziału mechanicznego oraz Marcin Joki i Krzysztofa Dziemiańczuka z wydziału informatyki. Polscy odkrywcy pracują pod okiem mgra inż. Macieja Kopczyńskiego od 2015 roku, ale teraz ich projekt wszedł już w ostatnią prostą.



Początkowo jednak Polacy myśleli nad zupełnie innym wynalazkiem. – Chcieliśmy stworzyć grę komputerową i przenieść ją do świata rzeczywistego. Myśleliśmy o grach naszego dzieciństwa np. Pacmanie. Kiedy jednak doszliśmy do momentu, w którym trzeba było podjąć już realne działania, zaczęliśmy zastanawiać się, czy to ma sens komercyjny. I doszliśmy do wniosku, że nie. Zaczęliśmy szukać wartości dodanej – opowiada w rozmowie z INN:Poland Marcin Joka, CEO Photon Entertainment.

Polacy trafili wówczas na badania które pokazały, że dzieci mają coraz większy problem z logicznym myśleniem. Postanowili więc stworzyć narzędzie do nauki programowania, które będzie rozwijało u nich tę umiejętność. Idea ewoluowała przez kilka tygodni – w końcu stanęło na stworzeniu robota.
Joka i spółka opracowali projekt studencki pod konkurs Microsoft Imagine Cup (w którym zostali zwycięzca krajowego finału). Zanim tam dotarli wzięli jednak udział w lokalnych „Technotalentach”. – Przegraliśmy, zajęliśmy drugie miejsce, ale dostaliśmy masę pozytywnego feedbacku od osób z branży – wspomina przedsiębiorca. Miesiąc później mieli już gotowy prototyp wydrukowany z drukarki 3D.

Początkowo finansowanie studenci zdobyli dzięki środkom z NCBR-u i funduszu Xplorer. Kolejne środki wpłynęły na ich konta dzięki pieniądzom ze zbiórki na Kickstarterze. Prawdziwy zastrzyk pieniędzy przyszedł jednak dopiero wraz z początkiem 2017 roku. W firmę zdecydowała się zainwestować AHB2, nieoficjalnie mówi się o kilku milionach złotych.

- Rozmawialiśmy z 15 inwestorami, były wśród nich podmioty publiczne, fundusze inwestycyjne, private equity i prywatne osoby. Oferta AHB2 była jednak najbardziej atrakcyjna, nie tylko pod kątem finansowym. Przesądził jednak inny czynnik – AHB2 chce się bardzo mocno zaangażować w rozwój produktu, pracując i rozwiązując wspólnie wszelkie napotkane problemy. Wspólnie chcemy zbudować coś wielkiego – opowiada Joka.

W jaki sposób działa ów robot? Photon posiada 10 czujników, które dzieci muszą zaprogramować. Za ich pomocą potrafi wykrywać przeszkody, reagować na dźwięk, wyczuwać dotyk, a nawet określić kolor podłoża, po którym się porusza. To robot, który reaguje, sprawia wrażenie, że żyje swoim życiem – opowiada Joka. Całość działań osadzona jest w fabule. Dzieci biorą udział w serii minigier, rozwijających logiczne myślenie. Głównym bohaterem historii jest Photon, który podróżuje po naszym świecie, aby lepiej go poznać.
Jak przekonuje Joka, Photona mogą używać nawet 4-latki. Wszystko dzięki serii testów przeprowadzanych przez twórców w szkołach. – Okazały się bardzo pożyteczne. W ich trakcie zauważyliśmy np., że interfejs został zaprojektowany dla dorosłych ludzi. Dzieci miały tymczasem krótsze kciuki i nie były w stanie dosięgnąć do wszystkich przycisków na tablecie – mówi przedsiębiorca.

Polski robot edukacyjny już niebawem pojawi się na rynku. W sprzedaży będzie jeszcze przed Bożym Narodzeniem, kupić go będzie można w wybranych sklepach i poprzez sklep internetowy Photon Entertainment. Wcześniej pojawi się jednak w szkołach – już od początku roku szkolnego. Cena nie została jeszcze ustalona – prawdopodobnie będzie to jednak kwota w granicach 800 złotych.

Joka tłumaczy również, że Photon, choć wystartuje w Polsce, docelowo ma znaleźć się na wielu rynkach. Wstępne plany mówią o połowie 2018 roku. – Podjęliśmy już rozmowy, mamy dystrybucję na część krajów Europy – mówi. W dalszej perspektywie polska firma chce również zadebiutować w USA i na rynkach azjatyckich.

Napisz do autora: adam.sienko@innpoland.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...