Ich ostatni tytuł pobrano milion razy w tydzień. Firma z Grodziska to cudowne dziecko polskich gier. Zachwyciła Apple

Zespół Digital Melody.
Zespół Digital Melody. Mat. prasowe
Chcąc odnieść sukces na rynku mobilnym, można wybrać dwie drogi. Jedna z nich to skopiowanie pomysłu, który już się przyjął i czerpanie profitów z klona popularnej gry. Druga natomiast zakłada trochę więcej wysiłku, ale stworzenie własnego rozwiązania sprawi, że to naszą produkcję w mniej lub bardziej udany sposób powielają inni. Tę bardziej wymagającą ścieżkę wybrało studio Digital Melody. Ich gry mobilne cieszą się taką popularnością, że są kopiowane przez innych twórców. Ich ostatni tytuł natomiast został pobrany z AppStore milion razy w niecały tydzień.

Wszystko zaczęło się w 2012 roku. Wtedy w Grodzisku Mazowieckim piątka przyjaciół,
Paweł “Jędras” Jędrysiak, Piotr Stalewski, Paweł “Kitek” Kitajewski, Radek Czekaj oraz Michał Stalewski postanowiło połączyć siły, tworząc Digital Melody. Wszyscy poznali się w różnych okolicznościach: Stalewscy i Jędrysiak grali w liceum w zespole rockowym, a Kitajewski i Czekaj poznali się już na studiach. Później cała piątka nabierała doświadczenia w różnych branżach: marketingu, muzyce czy programowaniu.

– Pierwszym pomysłem na grę, była Joypa Colors. Pomysł zrodził się z chęci stworzenia gry edukacyjnej, w której pokolorowany świat zaczyna ożywać. Pomysł wydawał się tym bardziej odpowiedni, że w naszym życiu zaczęły pojawiać się dzieci – wspomina Czekaj w rozmowie z INN:Poland. – Przy okazji po prostu super brzmiało, że nasze dzieci będą grały w coś, co sami zrobiliśmy. Tak powstała Joypa – interaktywna kolorowanka na smartfony i tablety. Nie okazała się wielkim sukcesem. Zrozumieliśmy, że trzeba szukać szczęścia i pieniędzy w innych grupach wiekowych i gatunkach – dodaje.
Digital Melody zainteresowało się innym rodzaje rozrywki dla graczy mobilnych: „klikanymi” grami. Zamiast skomplikowanego sterowania, użytkownik potrzebował tylko kciuka lub innego palca, aby grać. Brzmi prosto, ale trzeba tak zbalansować mechanikę, by gra nie była ani za prosta, ani za trudna. Tak powstało „cudowne dziecko” polskiego studia – Timberman.

Gra, która polega na ścinaniu drzewa przez drwala, jednocześnie unikając gałęzi (poprzez klikanie w prawy lub lewy brzeg ekranu) okazała się strzałem w dziesiątkę. Wydana w 2014 roku produkcja została do dzisiaj pobrana aż 35 milionów razy. Początkowo dostępna na urządzenia z Androidem i iOS, gra została przekonwertowana na konsole, komputery osobiste a nawet na... maszynę arcade. Tak, główny element wystroju salonu gier z okresu lat 80. i 90 został domem dla gry wydanej w drugiej dekadzie XXI wieku. Z drugiej strony pikselowy design aż prosił się o takie „obudowanie”.
Paweł Jędrysiak, Digital Melody

Proces tworzenia gry dzieli się u nas na 4 etapy: prototypowanie, tworzenie UX, tworzenie contentu oraz działania PR.

Do gier używamy głównie oprogramowania Unity oraz pakietów Adobe. Nad poszczególnym projektem pracują zazwyczaj 3 osoby: Project Manager, Programista oraz Grafik. W tym samym czasie staramy się tworzyć 3 gry jednocześnie. Czas trwania pracy to przeważnie między 3 a 6 miesięcy, choć zdarzają się wyjątki: jedna z naszych gier, Throw2Rio, powstawała 2 tygodnie, Joypa zaś 12 miesięcy.

Skoro ludzie pragnęli takiej rozgrywki, trzeba było kuć żelazo póki gorące. Na kolejny sukces i większy rozgłos Digital Melody nie czekało długo, bo do 2016 roku. Wtedy ich kolejny tytuł, Surfingers potrzebował czterech tygodni, by przebić barierę miliona pobrań.
Co istotne, Digital Melody bardzo mocno skupia się na wypuszczaniu swoich tytułów na system operacyjny dedykowany urządzeniom Apple. Firma z Cupertino tak bardzo polubiła grę surferach, że trafiła na urządzenia AppleTV jako fabrycznie zainstalowana aplikacja w amerykańskich salonach korporacji.

– Nasze gry są bezpłatne, więc bazujemy głównie na wpływach z reklam. Gry produkujemy w głównej mierze na platformy Apple oraz Google. Dzięki zastosowaniu silnika Unity nie ma problemu z kompatybilnością i portami. Dopracowujemy tylko pewne elementy, które różnią się w iOS i Androidzie, pokroju mikropłatności, zapisu danych czy ikon. – tłumaczy Czekaj.

Jak się jednak okazało, proste z pozoru gry studia z Grodziska stają się coraz popularniejsze. Ostatnio Digital Melody wydało Hardway. Tytuł, w którym budujemy kolejny przęsła mostu dla jadącego samochodu po raz kolejny okazał się sukcesem – przebicie bariery miliona pobrań zajęło produkcji niecały tydzień.

Trzeba kuć żelazo póki gorące – tę maksymę studio wzięło sobie głęboko do serca. Zapytany o dalsze plany Digital Melody, Czekaj uchyla rąbka tajemnicy.

– W 2017 roku planujemy wydać 4-5 gier na rynku mobilnym i tvOS. Przygotowujemy się również do wydania naszych gier na komputery i konsole: Playstation 4, Nintendo Switch, Nintendo 3DS oraz Xbox One. Cały czas interesują nas nowe technologie, nowe rynki, ale jedynym newsem, który mogę zdradzić, jest to, że premiera naszej najnowszej gry będzie miała miejsce już w maju, dokładnie w trzecią rocznicę wydania Timbermana – mówi.

Nie pozostało nic innego jak poczekać i obserwować, jakiego zabójcę czasu przygotuje tym razem 9-osobowy zespół.

Napisz do autora: grzegorz.burtan@innpoland.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...