Krok wstecz przed wielkim skokiem naprzód? BlaBlaCar obniża opłaty. "Poszukujemy optymalnego modelu biznesowego"

BlaBlaCar ma problemy nad Wisłą. Pytanie tylko czy przejściowe.
BlaBlaCar ma problemy nad Wisłą. Pytanie tylko czy przejściowe. Wikipedia/David McSpadden
BlaBlaCar ma problemy w Polsce. Nie chodzi bynajmniej o prawo, tylko o rentowność. Spółka od wejścia na nasz rynek w 2012 roku wciąż nie jest rentowna. Z tego powodu wprowadza nową, niższą opłatę serwisową, która ma przyciągnąć użytkowników.

Przypomnijmy: w marcu 2016 roku do serwisu, na którym kierowcy oferują miejsce w samochodzie na trasy między miastami, wprowadzono opłatę do serwisu, doliczaną do kosztu podróży. Wynosiła ona około 20 proc. ceny, jaką prowadzący ustawił za przejazd. Z tego powodu serwis odnotował odpływ zainteresowanych, którzy jeździli na krótszych trasach, na przykład między Warszawą a Radomiem.



Teraz opłata dla BlaBlaCar wynosi jeden zł. Wprowadza się ją jednorazowo i jest ważna przez okres pół roku od rejestracji konta.

– Naszą fundamentalną misją jest szybkie i efektywne łączenie kierowców z pasażerami,
aby mogli wspólnie podróżować – mówi Michał Pawelec, zarządzający serwisem BlaBlaCar
w Polsce. – Przez ostatni rok, gdy pasażerowie płacili opłatę serwisową przy rezerwacji
każdego przejazdu, otrzymaliśmy od naszych użytkowników wiele opinii, dzięki którym
zrozumieliśmy, że wprowadzony model nie pozwalał na realizację tego celu. Komunikacja
między pasażerami a kierowcami przed rezerwacją miejsca stała się bowiem zbyt
skomplikowana – dodaje.

Obecnie w BlaBlaCar jest zarejestrowanych 40 milionów użytkowników w 22 krajach. W samej Polsce zapisało się ich 2 miliony. Miesięcznie korzysta z niego 8 mln pasażerów. Analogicznie, w naszym kraju to grupa około 300-400 tys. internautów. W rzeczywistości jest to mniejsza liczba, bo statystyki są zawyżane przez kraje, gdzie portal jest już rentowny, jak Francja czy Hiszpania.

Źródło: Puls Biznesu

Napisz do autora: grzegorz.burtan@innpoland.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...