Do zawodu nauczyciela trafiają najsłabsi, dominuje selekcja negatywna. Oto wnioski z najnowszego raportu NIK

Protest nauczycieli i rodziców przeciwko reformie edukacji.
Protest nauczycieli i rodziców przeciwko reformie edukacji. Franciszek Mazur/Agencja Gazeta
Według Najwyższej Izby Kontroli rozwój zawodowy nauczycieli w Polsce nie spełnia swej roli. W niektórych szkołach procedura ta sprowadza się zdaniem kontrolerów NIK do automatycznego promowania na kolejne stopnie awansu.

NIK zauważa, że coraz wyraźniejszą tendencją jest tzw. „selekcja negatywna”. Ponad 9 procent ogółu osób przyjętych na kierunki ze specjalnościami nauczycielskimi to ci, którzy na maturze uzyskiwali najsłabsze wyniki, od 30 do 49 punktów. Kształcenie nauczycieli nie jest też doskonalone. W kontrolowanych przez NIK szkołach wyższych wprowadzono zmiany w zaledwie jednym programie nauczania przyszłych nauczycieli.


NIK w raporcie „Przygotowanie do wykonywania zawodu nauczyciela” zwraca uwagę na brak mechanizmów, służących właściwej selekcji kandydatów do pracy. Zdaniem NIK brak jest kryteriów rekrutacyjnych na studia wyższe, nie ma też stałego monitoringu przydatności kandydatów do zawodu w trakcie kształcenia. kryteria służące do awansu zawodowego nauczycieli nie spełniają też roli przesiewowej. Według NIK rozwiązaniem może być egzamin państwowy, który sprawdzałby nabyte kompetencje.

Zdaniem NIK to, że kształcenie nauczycieli prowadzi tak wiele instytucji - np. uniwersytety, politechniki, akademie pedagogiczne, ekonomiczne czy rolnicze - rodzi niebezpieczeństwo niewystarczającej jakości kształcenia oraz nadmiernej liczby kandydatów do pracy. Według NIK dane o prowadzonym przez szkoły wyższe kształceniu nauczycieli są niekompletne. Chodzi tu zarówno o liczbę kształcących ich uczelni, jak i liczbę osób, które kończą takle szkolenia.

Źródło: Portal Samorządowy

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...