Minister Gliński przedobrzył. Jego oczko w głowie nie może zarobić na razie ani złotówki

Minister Kultury, Piotr Gliński
Minister Kultury, Piotr Gliński Fot. Patryk Ogorzalek / Agencja Gazeta
Minister Kultury po sądowych bataliach połączył formalnie Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku z Muzeum Westerplatte. Nie wziął pod uwagę jednego – nowa instytucja nie może na razie niczego sprzedawać, bo nie jest zarejestrowana i nie ma choćby numeru NIP. Bilety musi rozdawać za darmo.

Na bałagan w muzeum narzekają turyści i osoby je zwiedzające. W najlepszej sytuacji są ci, którzy wcześniej kupili bilety przez internet, wchodzą do placówki bez żadnych problemów. Pozostali nie mogą kupić biletów, ponieważ Muzeum nie zdążyło zarejestrować swojej działalności. Potrzebuje choćby nowego numeru NIP, który umożliwi legalną sprzedaż biletów. Osobną kwestią będzie przeprogramowanie kas. Nie wiadomo ile czasu zajmie cała operacja.

Na razie władze muzeum, w tym nowo p.o. dyrektora Karol Nawrocki, próbują opanować sytuację rozdając bezpłatne wejściówki. Zwiedzający narzekają jednak, że jest ich zbyt mało i za szybko się kończą. Do wzięcia jest jedynie trochę ponad 100 biletów w turze porannej i tyle samo w popołudniowej.

Na internetowej stronie muzeum widnieje komunikat:
"W związku z koniecznością dopełnienia formalności wynikających z reorganizacji Muzeum II Wojny Światowej w najbliższych dniach sprzedaż biletów prowadzona będzie wyłącznie w kasach Muzeum. Bilety wydawane będą zgodnie z zasadami dnia wolnego od sprzedaży opisanymi w Regulaminie zwiedzania Muzeum. Wszystkie wcześniej zakupione bilety, zarówno w sprzedaży internetowej jak i w kasach, zachowują ważność. Przepraszamy za utrudnienia i zapraszamy do zwiedzania Muzeum II Wojny Światowej".

Aktualizacja: od środy 12 kwietnia 2017 roku Muzeum działa już normalnie. Bilety kosztują 23 zł (normalny) oraz 16 zł (ulgowy), a we wtorki są darmowe.

Żródło: RadioGdańsk.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...