Przewoźnicy zdesperowani, bo nie ma komu pracować. Ten zawód to duży prestiż społeczny i bardzo dobre zarobki

Tysiące miejsc pracy czekają u przewoźników kolejowych.
Tysiące miejsc pracy czekają u przewoźników kolejowych. Marek Podmokły/Agencja Gazeta
Za dwa lata w Polsce zabraknie, bagatela, 18 tys. maszynistów. Tak prognozuje Urząd Transportu Kolejowego. To ma być szansa dla osób poszukujących ciekawej pracy.

Obecnie w Polsce 16,5 tys. osób prowadzi pojazdy kolejowe, ale w ciągu 5 lat niemal 4,5 tys. maszynistów przejdzie na emeryturę. Większość przewoźników już podjęła kroki w celu załatania luki pokoleniowej wśród maszynistów. Warto zastanowić się nad wyborem tego zawodu – przekonuje UTK. Zarobki przekraczają średnią krajową, a maszynista cieszy się wielkim prestiżem społecznym, przekonuje Ignacy Góra, prezes UTK.



Przewoźnicy dramatycznie potrzebują maszynistów i trend ten według UTK utrzyma się przez najbliższych kilka lat. Zgodnie z informacjami dostarczonymi przez przewoźników do UTK, za dwa lata potrzebnych będzie 18 tys. maszynistów.
W 2016 r. ponad połowa z nich miała ponad 50 lat. W najbliższych latach 700 maszynistów rocznie będzie odchodzić z pracy, najwięcej – prawie 950 odejdzie w 2020 r. Pracować będą mogli ci, którzy będą spełniać wymagania zdrowotne. Największe zapotrzebowanie na maszynistów ma być w dużych miastach: Warszawie, Krakowie, Łodzi, Poznaniu, Wrocławiu czy Trójmieście, gdzie jest coraz więcej połączeń miejskich i aglomeracyjnych.

By zostać maszynistą, trzeba spełnić kilka wymagań. Trzeba zdobyć licencję wydaną przez prezesa UTK. Do jej wydania potrzebne jest szkolenie, zaliczenie badań lekarskich oraz odbycie egzaminu. Drugim etapem jest zdobycie świadectwa maszynisty. W tym celu kandydat na maszynistę powinien zatrudnić się u przewoźnika lub zarządcy infrastruktury. Zostanie wtedy skierowany na półtoraroczne szkolenie.

Źródło: Urząd Transportu Kolejowego

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...