Tak "współpracuje" nauka i biznes w parkach technologicznych. Produkcja wafli, szwalnia i badanie ozdób z muszli

Otwarcie Kieleckiego Parku Technologicznego
Otwarcie Kieleckiego Parku Technologicznego Jarosław Kubalski /Agencja Gazeta
W zamyśle Parki Naukowo-Technologiczne powstały jako miejsce współpracy nauki i biznesu. Miały być miejscem, w którym będą się wykluwać śmiałe koncepcje technologiczne, odmieniać polską gospodarkę. Plany planami, a życie życiem. Dzisiaj w polskich parkach technologicznych możemy bowiem znaleźć wszystko, na czym da się zarobić.

– To że te działania nie mają wiele wspólnego z nazwą, to nie znaczy, że to są złe działania. Na mapie Polski wciąż możemy znaleźć punkty, w których nowe miejsca pracy są dużą wartością. I lepiej że są, niż miałoby ich nie być. W Krakowie mamy z jednej strony firmę produkującą wafle tortowe z drugiej 80 start-upów technologicznych. Jedno drugiego przecież nie wyklucza – tłumaczy Wojciech Przybylski z Krakowskiego Parku Technologicznego. Zdaniem eksperta parki wyręczają w taki sposób w poszukiwaniu inwestorów samorządy albo spółki samorządowe.

Lepiej żeby praca była niż jej nie było. Pełna zgoda. Nazwa „”park technologiczny” w przypadku tego, co obserwujemy w Polsce, zaczyna być jednak myląca.

Majonez

W rozmowie z Echcem Dnia dyrektor Kieleckiego Parku Technologicznego Szymon Mazurkiewicz potwierdził, że jednym z zainteresowanych gruntami jego placówki są Zakłady Wytwórcze „Społem” czyli….producent Majonezu Kieleckiego. Jeżeli dojdzie do tej transakcji nie będzie to jednak najdziwniejsza działalność prowadzona przez polskie parki.
Szwalnia

Już od kilku lat na terenie parku w Suwałkach działa – uwaga – fińska firma Va-Varuste. Czym się zajmuje? Na terenie SPT Finowie urządzili sobie szwalnię. – W związku z tym chcielibyśmy zaproponować Państwu naszą ofertę namiotów jachtowych, W ofercie znajdziecie Państwo również materace jachtowe, fotele obrotowe oraz pokrowce zimowe – chwalą się na profilu facebookowym.

Zabawnie brzmi to w kontekście celów strategicznych owego parku, który przedstawia się jako „atrakcyjne miejsce wzajemnych powiązań pomiędzy nauką a biznesem, umożliwiającego transfer technologii i prowadzenie innowacyjnych form działalności gospodarczej i inwestowania”

Wafle

Batony i bombonierki – palce lizać! Wawel, najstarszy producent wyrobów cukierniczych w Polsce, przeniósł do krakowskiego parku cała produkcję i sukcesywnie ją rozwija. - Od 2006 roku, kojarzony z Krakowem zakład, przeniósł całą produkcję do Dobczyc – gminy słynącej w Małopolsce z dbałości o potrzeby inwestorów. Realizacja nowego projektu inwestycyjnego w tym miejscu potwierdza, że wybór tej lokalizacji był dobry i sprzyja rozwojowi spółki - podkreśla KTP na swojej stronie internetowej
Ośrodek Studiów Pradziejowych

A dokładniej: Zespół Archeologicznych Badań Ratowniczych przy Ośrodku Studiów Pradziejowych i Średniowiecznych IAiE PAN. Wśród trwających projektów zespołu możemy znaleźć np. "Polacy sukcesu – między emigracją a transnarodowością: nowe oblicze polskiej diaspory w Europie Zachodniej" albo „Biografie kulturowe ozdób z muszli w społecznościach okresu neolitu i wczesnej epoki brązu z terenu Polski i Europy Środkowej”. Skoro parki przygarniają jednak szwaczki to dlaczego rezygnować z archeologów? Z nauką mają wszak dużo więcej wspólnego.

Słone paluszki

I znów zaglądamy do specjalnej strefy ekonomicznej w Krakowie. Tym razem w poszukiwaniu paluszków. KPT to bowiem nie tylko polskie zagłębie bombonierek – intensywnie wysyła w świat także słone przekąski. W ubiegłym roku słynny Lajkonik zainwestował w zakład produkcyjny 32 mln złotych. Przedstawiciele firmy twierdzili, że dzięki tym pieniądzom uda się uzyskać nowe, unikatowe smaki.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...