Kurs akcji polskiego studia gier po prostu runął. Produkcja miała być światowym hitem, a wyszła spektakularna klapa

Sniper 3 to duża porażka w oczach rezenzentów i graczy.
Sniper 3 to duża porażka w oczach rezenzentów i graczy. Materiały CI Games
Czołowe polskie studio gier, CI Games, ciężko pracowało nad kolejną odsłoną swojej kultowej gry. To kontynuacja bestsellerowych Sniperów: Ghost Warrior i Sniper: Ghost Warrior 2. Odbiór najnowszej produkcji jest jednak dla firmy druzgocący.

Internauci nie zostawiają suchej nitki na nowym Sniperze, sztandarowej produkcji CI Games. Piszą o maratonie błędów, niedoróbek, postaciach przypominających gumowe manekiny czy słabym poziomie technicznym gry. Grę równie chłodno przyjęli branżowi krytycy. Sniper 3 zyskał już nawet niechlubny przydomek “Bug Warrior”, co odnosi się, rzecz jasna, do nierównej walki gracza z falą błędów, jakie znalazły się w produkcji.


Spektakularna klęska w oczach rezenzentów oraz internautów znalazła swoje odbicie w kursie akcji na warszawskiej giełdzie. Cena akcji przez dwa dni spadła niemal o połowę. W poniedziałek rano kurs wynosił 2,88 zł, by spaść w środę do 1,46 zł za akcję.
Tym wszystkim zdaje się nie przejmować prezes CI Games, który tłumaczy w rozmowie z “Pulsem Biznesu”, że odbiór graczy jest lepszy niż recenzje Snipera. – Jesteśmy przekonani, że gra jest dobra, co potwierdzają pozytywne oceny użytkowników. Pierwszy odbiór graczy jest wyraźnie lepszy niż oceny recenzentów i naszych poprzednich gier. Recenzje są czynnikiem istotnym, ale nie decydującym o sukcesie gry – powiedział Marek Tymiński w rozmowie z “PB”.

W serii Sniper gracz wciela się w strzelca, którego zadaniem jest niepostrzeżenie i z bezpiecznej odległości eliminować cele na terytorium wroga. Twórcy osadzili fabułę w ramach nowej Zimnej Wojny, czyli konfliktu pomiędzy USA a Rosją. Grupa separatystów, wspierana przez władze na Kremlu, dostaje rozkaz zdestabilizowania części Gruzji. Jonathan North, czyli tytułowy snajper, jest członkiem piechoty morskiej, które musi dosłownie rozstrzelać główne cele wroga.

Źródło: Puls Biznesu

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...