Polska firma od ponad 10 lat sprzedaje dokładnie ten sam produkt. W jej portfolio są największe globalne koncerny

Zespół CKSource
Zespół CKSource mat. pras.
Początki CKSource sięgają 2003 roku. Brazylijski programista Frederico Caldeira Knabben stworzył wówczas edytor HTML, który pozwala na wprowadzanie tekstu na stronę internetową za pomocą programu przypominającego wyglądem Microsoft Word. Od tego czasu założona przez niego w Warszawie firma sprzedaje największym gigantom tego świata dokładnie ten sam produkt.

– Edytor tekstowy jest komponentem oprogramowania, który pozwala na wprowadzanie tekstu w aplikacjach internetowych osobom, które nie znają języka HTML. Oznacza to, że każdy może w łatwy sposób tworzyć i zarządzać treścią w Internecie – tłumaczy Katarzyna Kaczmarek z CKSource.

W skrócie: nie musimy być programistami. Wrzucenie treści na stronę wymaga od nas tylko umiejętności pisania na klawiaturze. Podczas gdy my uderzamy palcami w klawisze, działający w tle program generuje kod HTML, dzięki czemu tekst ląduje na stronie www. To dlatego tego typu programy określane są jako edytory WYSYWIG (""What You See Is What You Get", czyli "co widzisz, to dostajesz").

Knabben przyjechał z Brazylii do Europy w 1999 roku. Początkowo pracował we Włoszech, gdzie brał udział w tworzeniu stron internetowych. Używając oprogramowania do tworzenia serwisów WWW zorientował się, że dostępne rozwiązania w zakresie edycji tekstu go nie zadowalają.

Pierwsza nazwa? Chyba najbardziej intuicyjna – akronim zbudowany z imion i nazwiska założyciela. Efekt końcowy rozminął się z oczekiwaniami. FCKEditor nazbyt przywodził na myśl pewne angielskie (rozpowszechnione zresztą również w Polsce) przekleństwo. Knabben szybko się więc zreflektował, zmieniając nazwę na CKEditor.

Działający z początku wyłącznie na licencji open-source program zrobił szybką karierę. W ciągu kilku miesięcy pobrało go 100 tys. osób. Ze względów rodzinnych Knabben przeniósł się do Polski i w 2006 roku stworzył w Warszawie firmę, której flagowy produkt miał w tamtym momencie już okrągły milion pobrań.

– Czy musieliśmy się reklamować? Nie. To bardziej klienci przychodzili do nas i pytali o możliwość wykorzystania FCKeditor’a, a dziś CKEditor’a w projektach komercyjnych. Wspólnie wypracowaliśmy model, który pozwala klientom biznesowym na wykorzystywanie naszego komponentu oprogramowania w ich rozwiązaniach komercyjnych – podkreśla Kaczmarek.
Knabben postanowił natychmiast odpowiedzieć na te oczekiwania. Jego firma zaczęła wypuszczać kolejne wersje edytora – gdy w 2012 roku światło dzienne ujrzała czwarta (i jak na razie ostatnia) odsłona – CKEditor został ściągnięty z serwera 9 milionów razy, co na tamten moment dawało mu 45 proc. światowego rynku edytorów tekstów, które służą budowie i uzupełnianiu treści stron internetowych. Przez ten czas firma rozrosła się do 30 pracowników, a niedawno założone przez Brazylijczyka przedsiębiorstwo przebiło poziom 17,5 miliona pobrań.

W tym czasie w portfolio polskiej firmy znalazły się największe marki na świecie. Wśród nich możemy znaleźć IBM, Microsoft, Siemens, CitiBank, Oracle czy Disney.

Ile zapłacimy za możliwość używania programu przez rok? W zależności od pakietu – od 99 do 999 dolarów. Ta najdroższa oferta przeznaczona jest jednak dla firm zatrudniających około 200 pracowników. Wymienione powyżej globalne koncerny prowadzą indywidualne negocjacje i z pewnością wykładają dużo wyższe sumy. Dodatkowe opłaty pobierane są również za używanie pobocznego produktu polskiej firmy – CKFindera. Program ułatwia przesyłanie i zarządzanie dużą liczbą plików, które chcemy załadować na witrynę.

Jak wygląda to w praktyce? Polska firma prezentuje na swojej stronie konkretne case studies. Jedną z instytucji, które korzystały z oferty CKSource była szkoła średnia Amarillo w Teksasie. Placówka jest prawnie zobowiązana do umieszczania wszystkich treści on-line. Wcześniej obsługą 200 departamentów zajmowała się...jedna osoba. Dzięki wdrożeniu edytora, college mógł przerzucić obowiązek wrzucania informacji do sieci między pracowników poszczególnych oddziałów. Uczelniany senior developer mógł więc odetchnąć z ulgą.

Plany na przyszłość polskiej firmy nie zaskakują. Trwają właśnie prace nad stworzeniem...piątej części robiącego światową karierę edytora.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...