Ta jedna sztuczka sprawia, że stajemy się bezbronni. Polski psycholog tłumaczy, jak oszuści wyciągają od nas pieniądze

Oszuści znają mnóstwo sztuczek psychologicznych, dzięki którym są w stanie wyłudzić od nas pieniądze
Oszuści znają mnóstwo sztuczek psychologicznych, dzięki którym są w stanie wyłudzić od nas pieniądze 123rf.com/Cathy Yeulet/zdjęcie seryjne
Profesor Tomasz Zaleśkiewicz, psycholog badający, w jaki sposób Polacy podejmują decyzje finansowe, opowiada, że oszuści znają mnóstwo technik, dzięki którym są w stanie wyłudzić od nas pieniądze. Szczególnie lubią żerować na naszym poczuciu bezpieczeństwa.

W rozmowie z portalem „money.pl” Zaleśkiewicz tłumaczy, w jaki sposób Polacy dają się nabierać na proste sztuczki psychologiczne. Przykład? Gra na emocjach, dotyczących troski o najbliższych. Cudowne instrumenty finansowe, które mają zabezpieczyć naszą przyszłość, czy urządzenia domowe, chroniące nas przed zarazkami, to tylko niektóre przykłady. – Z tego właśnie powodu ludzie kupują odkurzacze za kilkanaście tysięcy złotych, bo rzekomo lepiej zbierają roztocza niż urządzenia za 500 złotych – zauważa profesor.

Innym sposobem podanym przez Zaleśkiewicza jest tzw. metoda księgowego. Polega na tym, że oszust, starając się omamić swoją ofiarę potencjalnymi zyskami, podaje klientowi dokładnie przeliczoną kwotę, zamiast okrągłej liczby. – Dzięki temu wyliczenia wydają się bardziej wiarygodne – twierdzi ekspert.

Popularne jest również nadawanie produktom skomplikowanych nazw, dzięki czemu zaczynamy mieć poczucie, że obcujemy z czymś przełomowym. Psycholog podaje przykład "kremu z formułą Q150”. Wyjaśnia, że nikt nie wie, co kryje się za tą nazwą, która sama w sobie brzmi przecież bardzo fachowo. Jednocześnie nikt nie podejmie się zweryfikowania zalet produktu – ciężko nam uwierzyć w to, że całą historię o jego nadzwyczajnych właściwościach można zwyczajnie zmyślić.

Skutecznym sposobem na zdobycie naszego zaufania okazuje się również zwykłe przytakiwanie. Osoby, z którymi mamy zbieżne poglądy, automatycznie uznajemy bowiem za bardziej kompetentne.

Czasami nasze straty finansowe biorą się jednak z iluzji, którymi sami karmimy nasz umysł. Najbardziej jaskrawy przykład to totolotek. Gracze wypełniając kupon, kierują się szeregiem specyficznych wytycznych, które mają zwiększyć ich szanse na wygraną w loterii. – Unikają sekwencji liczb po kolei, np. 1,2,3,4,5,6. Wybierają liczby w centrum kuponu, a nie na brzegach, skreślenia tworzą raczej figury poziome niż pionowe. To rodzaje iluzji, które pozwalają żyć w przekonaniu, że gracz zwiększył swoje szanse – opowiada Zaleśkiewicz.

źródło: money.pl
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...