Branża-gigant rośnie w Polsce jak na drożdżach. Zatrudnia więcej ludzi niż rolnictwo i górnictwo razem wzięte

Otwarcie centrum IBM w Katowicach.
Otwarcie centrum IBM w Katowicach. Grzegorz Celejewski/Agencja Gazeta
Centra nowoczesnych usług biznesowych to jedna z najbardziej dynamicznych branż w Polsce. Przez ostatni tylko rok wygenerowała aż 32 tys. nowych miejsc pracy. Za trzy lata ma przegonić w Polsce takie sektory jak rolnictwo, energetyka i górnictwo razem wzięte. Takie właśnie dane wypływają z najnowszego raportu Związku Liderów Sektora Usług Biznesowych (ABSL), który został zaprezentowany podczas konferencji ABSL w Łodzi.

Międzynarodowe koncerny coraz częściej zlecają firmom znad Wisły zadania związane ze strategiczną działalnością firmy. Korzyścią z nich jest już nie tylko konkurencyjna cena, ale coraz częściej efektywne wykonywanie powierzonych zadań. - Jeszcze 12 lat temu mieliśmy w sektorze proste prace, branża zatrudniała głównie studentów. 95 proc. zatrudnionych pracowników to byli studenci. Od tego czasu proporcje mocno się zmieniły. Zatrudniamy dziś głównie profesjonalistów i ekspertów - mówi Piotr Dziwok, prezes zarządu Shell Polska. Z kolei Jacek Levernes, szef branżowej organizacji ABSL, zwrócił uwagę, że firmy zlecają ekspertom znad Wisły coraz bardziej skomplikowane procesy.



W Polsce jest dziś 47 centrów usług biznesowych, w samym 2016 roku przybyło ich 10. Największymi inwestorami, którzy mają ponad 4 tys. pracowników, są: IBM, Capgemini, Credit Suisse, Atos, Nokia i Citbank. Ale to nie tylko globalne korporacje. Centra usług biznesowych mają takie polskie firmy jak Comarch, Asseco czy Grupa OEX. Najwięcej jest usług informatycznych, bo około 30 procent. W czołówce są także usługi bankowe, finansowe i ubezpieczeniowe.
Przez rok przybyło w Polsce ponad 30 tys. miejsc pracy w sektorze. Dziś w branży pracuje 244 tys. osób. W 2020 roku ma przybyć kolejnych 300 tys. Będzie to tyle, ile pracuje łącznie w górnictwie, rolnictwie i energetyce.

Co jest atutem Polski? Między innymi duży wybór miast, który sprawia, że to nad Wisłę, a nie do Czech czy Węgier trafiają centra usług biznesowych. Liderem jest Kraków, tuż za nim plasuje się Warszawa, Wrocław i Trójmiasto. Uczestnicy konferencji zwracają uwagę na fakt, że coraz trudniej jest o pozyskanie pracownika, a konkurencja między pracodawcami jest wzmożona. - Warto pójść dalej, poza duże polskie miasta. Trafić do osób, którzy ze względu na różne przyczyny nie mogą wyjechać do Łodzi, Warszawy, Poznania, by również miały pracę w tym sektorze - dodaje ze swojej strony Wojciech Popławski Dyrektor Zarządzający w Accenture Operations i Wiceprezes ABSL.

W ramach konferencji jutro odbędzie się finał drugiej edycji konkursu ABSL Start-up Challenge, którego głównym partnerem jest P&G. - W tym roku poszerzyliśmy formułę konkursu, wyruszając w poszukiwaniu start-upów także w regiony. Organizowaliśmy półfinały, do których zgłosiło się łącznie sto start-upów. Do finału przeszło siedem z nich, które zaprezentują się jutro - wyjaśnia anusz Dziurzyński, dyrektor Procter&Gamble (pol. Związek Liderów Sektora Usług Biznesowych).

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...