To już naprawdę koniec popularnej sieci marketów. Pracownicy zamiast pensji dostali wezwanie do zapłaty

Protest pracowników Praktikera w Dąbrowie Górniczej.
Protest pracowników Praktikera w Dąbrowie Górniczej. Grzegorz Celejewski/Agencja Gazeta
Pracownicy sieci sklepów budowlanych Praktiker, którzy złożyli wypowiedzenia po tym, jak firma przestała płacić im pensje, dostali wezwanie do zapłaty odszkodowania. Nie dostają oni wypłat od kwietnia.

Szef Solidarności w Praktiker Polska powiedział, że kiedy pracownicy zwolnili się, by szukać nowej pracy i mieć za co utrzymać rodziny, dostali wezwania do zapłaty odszkodowań. Chodzi o 200 osób. Do dziś nie wypowiedziano im umów, a więc bez świadectw pracy nie mogą zarejestrować się jako bezrobotni i pobierać zasiłku, utrudnione jest też poszukiwanie przez nich pracy. Część zatrudnionych sama zwolniła się więc z firmy, na podstawie art. 55 Kodeksu pracy.


Praktiker uważa jednak, że to bezprawne działanie. W liście, który wysłał do pracowników, pisze, że wypowiedzenia są bezpodstawne i wzywa do... zapłaty kwoty stanowiącej sumę wynagrodzenia, jakie przysługuje pracownikowi za okres wypowiedzenia.

Tajemnicą poliszynela jest, że Praktiker upada. Informowaliśmy już o tym na łamach INN:Poland.

Praktiker jako niemiecka sieć upadła już 4 lata temu. Do wiosny 2013 należała – tak jak Real, Saturn, Media Markt czy M1 – do niemieckiego koncernu handlowego Metro. Metro sprzedało polski oddział, dziś Praktiker jest polską firmą, która należy do polskiego biznesmena.

Od 2016 polski Praktiker przeżywa problemy finansowe. Jesienią 2016 roku sąd pozwolił na rozpoczęcie postępowania sanacyjnego, czyli kontrolowanej upadłości, dzięki której firma mogła działać na bieżąco i być zabezpieczona przed roszczeniami dłużników.

źródło: Onet

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...