Rząd rakiem wycofuje się z obietnicy niższych składek dla małych firm. W zamian rzuci przedsiębiorcom ochłapy

Henryk Kowalczyk, przewodniczący Stałego Komitetu Rady Ministrów nie chce zdradzać pomysłów rządu na maly ZUS. Wiadomo jednak, że pierwszy projekt przepisów legł w gruzach
Henryk Kowalczyk, przewodniczący Stałego Komitetu Rady Ministrów nie chce zdradzać pomysłów rządu na maly ZUS. Wiadomo jednak, że pierwszy projekt przepisów legł w gruzach Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Nie ma szans na wprowadzenie obniżonych składek ZUS dla przedsiębiorców osiagających niskie przychody. Nie zapłacą oni 32 złotych od każdych zarobionych 200 złotych, jak zakładał pierwszy – dość rewolucyjny – projekt. Na otarcie łez być może o rok zostanie wydłużony preferencyjny ZUS dla nowych działalności gospodarczych – z dwóch lat do trzech.

Kilka tygodni temu Ministerstwo Rozwoju zaproponowało, by przedsiębiorcy płacili składki ZUS na nowych zasadach. W skrócie chodziło o to, by od każdych zarobionych 200 zł płacić 32 zł składki. W najwyższym przedziale – 4800 – 5000 zł przychodu składka sięgnęłaby więc 800 złotych.



Dziś najniższa stawka to prawie 500 zł miesięcznie przez dwa lata tylko i wyłącznie dla nowych firm. Pozostałe muszą płacić ok. 1100 – 1200 zł miesięcznie.

Pomysłowi Ministerstwa ostro przeciwstawił się ZUS, ale i organizacje przedsiębiorców uznały go za dość dziwny. Gromkie „no pasaran” urzędników Zakładu utrąciło projekt. Na pocieszenie zaproponowano jedynie wydłużenie okresu preferencji dla nowych firm z dwóch do trzech lat. Według szacunków ZUS-u może to dotyczyć ok. 100 tys. małych firm.

Odpowiednie przepisy mogłyby wejść w życie od stycznia 2018 roku, dając różnym resortom i urzędom kolejny rok na przygotowanie regulacji dotyczących tzw. małego ZUS-u dla najmniejszych przedsiębiorców. Minister Henryk Kowalczyk, przewodniczący Stałego Komitetu Rady Ministrów, na razie nie ujawnia kolejnych pomysłów na rozwiązanie tej kwestii.

źródło: "Dziennik Gazeta Prawna"

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...