Jeśli masz zdolne dziecko, to musisz za to zapłacić. "Oferta" tej publicznej szkoły przebija wszystko

Szkoły domagają się pieniędzy od rodziców na nagrody dla dzieci
Szkoły domagają się pieniędzy od rodziców na nagrody dla dzieci Fot. Jakub Porzycki / Agencja Gazeta
Nagrody na koniec roku za wysokie wyniki w nauce i bardzo dobre zachowanie to już tradycja w polskich szkołach. Mniej standardowe jest oczekiwanie, że za upominki będą płacić rodzice. Taka sytuacja ma jednak miejsce w gdańskim Zespole Szkół nr 17. Jeden z rodziców poinformował bowiem, że otrzymał od dziecka karteczkę, w której wzywa się go do uiszczenia wpłaty na nagrodę, którą otrzymuje się wraz z zakończeniem szkoły.

Pieniądze, które są przeznaczane w szkołach na zakup nagród, pochodzą zwykle ze środków Rady Rodziców. To jej członkowie płacą w ciągu roku nieobowiązkowe składki, z których część idzie na prezenty dla najlepszych uczniów – zwykle są to książki. Sytuacja, która zaistniała w Zespole Szkół nr 17, jest więc bardzo osobliwa, ale i przykra dla samego dziecka. Dowiedziało się bowiem, że szkole tak naprawdę nie zależy na kupnie upominku.



Szkoła daje nagrody za świadectwa z paskiem, jednak za te nagrody książkowe trzeba dodatkowo zapłacić. Najgorsze jest jednak to, że informacje o przymusie wykupienia nagrody dla dziecka dostaje w szkole samo dziecko – mówi rodzic portalowi Trojmiasto.pl.

Wicedyrektor przyznała, że nie wie nic o karteczkach z wezwaniem do zapłaty rozdawanym uczniom. Twierdzi, że pieniądze na upominki pochodzą ze środków, które zebrała Rada Rodziców.

Karteczka pozostaje jednak faktem. Napisano na niej: „Nagroda za świadectwo z czerwonym paskiem. Książka, lektura szkolna, w cenie 16 zł została już zamówiona. Płatność gotówką u [tutaj imię i nazwisko] lub przelewem na konto”. Poniżej znalazł się numer konta i prośba o szybką wpłatę.

Przypadek Zespołu Kształcenia Podstawowego i Gimnazjalnego nr 17 w Gdańsku nie jest jednak odosobniony. Już w ubiegłym roku matka jednego z uczniów z gdańskiego Gimnazjum nr 24 mówiła o tym, że to rodzice, zamiast szkół, muszą zadbać o kupno upominków. Najprawdopodobniej problem dotyczy nie tylko trójmiejskich szkół.

źródło: Trojmiasto.pl
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...