Nikt nie myślał, że jest aż tak źle. Kurski pożycza majątek na TVP

Jacek Kurski dzięki abonamentowi RTV chciał zyskać ogromny kredyt
Jacek Kurski dzięki abonamentowi RTV chciał zyskać ogromny kredyt Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
PiS rezygnuje z uszczelniania podatku RTV, bo boi się utraty poparcia. Jacek Kurski, szef TVP, chce i tak wziąć 800 mln zł kredytu, który planowano spłacić z abonamentu RTV.

Uszczelnienie opłaty RTV oznaczałoby wydatek rzędu 270 zł rocznie dla ponad 2 mln gospodarstw domowych. Cena okazała się jednak zbyt wysoka, bowiem PiS boi się zbyt dużej utraty poparcia. „Dziennik Gazeta Prawna” przeprowadził badania, z których wynika, że 59,9 proc. ankietowanych stwierdza, że opłata powinna zostać zlikwidowana. 35,5 proc. zadeklarowało z kolei, że nie będzie płacić za media publiczne, co odnosi się nie tylko do wyborców partii opozycyjnych, ale i PiS.



W PiS panuje przekonanie, że to Jacek Kurski zainicjował projekt uszczelniający abonament i narzucił jego przekazanie do Sejmu Jarosławowi Kaczyńskiemu. – Kurskiemu zależało na tym, bo na podstawie tego projektu chce zaciągnąć 800 mln zł kredytu w Banku Gospodarstwa Krajowego. Projekt ma być gwarancją, że TVP będzie wypłacalna, bo ściągnie abonament – przekonuje poseł PiS.

Okazuje się, że mimo braku zamiaru uchwalenia projektu uszczelnienia abonamentu RTV, i tak uda się uzyskać pożyczkę. – Kiedy rządowy projekt jest w Sejmie, w drugim czytaniu, TVP prawdopodobnie dostanie tę pożyczkę, a więc spełnił on swoje zadanie. Ale w PiS mało kto będzie parł do jego uchwalenia. Zresztą przeciwko ustawie jest wpływowe środowisko Tomasza Sakiewicza i TV Republiki. Oni chcą mieć dobre układy z kablówkami. Czyli Kurski dostanie pieniądze, a nasz elektorat zostanie uspokojony, że nie będzie ekstra wydatków – dodaje.

Co więcej, PiS spodobał się projekt PSL, w którym proponuje się, by media publiczne były utrzymywane między innymi z dotacji budżetowej w wysokości 750 mln zł. Kwota ta pokrywa się z tym, co media publiczne dostają z abonamentu. Rada Radiofonii i Telewizji wskazuje, że w 2016 roku wpływy z abonamentu wyniosły 749,9 mln zł. W tym roku z kolei wyniosą tylko 635 mln zł.

Wiadomo już, że projekt PSL został skierowany do dalszych prac w Sejmie. – To sygnał, że w PiS frakcja przeciwników rządowego pomysłu na uszczelnienie abonamentu zyskała większość. Ta grupa nie chce zadzierać z telewizjami kablowymi, a one nie godzą się na przekazywanie danych swoich klientów, na podstawie których miałby być ściągany abonament. Poza tym projekt rządu szkodzi PiS, bo zmusza niepłacących abonament do jego zapłaty. To zraziłoby potężną grupę wyborców – twierdzi poseł PiS z komisji kultury.

źródło: Wyborcza

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...