Entuzjastyczna prognoza dla Polski. Wpływowa gazeta z USA twierdzi, że nikt poza nami nie wejdzie do elitarnego klubu

"New York Times" prognozuje, że Polska do końca dekady dołączy do grona państw rozwiniętych.
"New York Times" prognozuje, że Polska do końca dekady dołączy do grona państw rozwiniętych. Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta
Jedna z największych amerykańskich gazet, “New York Times”, komentując wizytę prezydenta USA Donalda Trumpa w Warszawie, wystawia entuzjastyczną recenzję polskiej gospodarce, doceniając wiele lat konsekwentnej dbałości o budżet. Dziennik prognozuje, że niebawem dołączymy do grupy krajów rozwiniętych.

Ruchir Sharma, szef działu analiz rynków wschodzących w banku Morgan Stanley, powiedział, że Polska niedługo jako szybko rozwijająca się gospodarka dołączy do krajów rozwiniętych. Nazywa nas największą europejską gwiazdą i porównuje do azjatyckich tygrysów, podając przykład Korei Południowej, która jest ostatnim z krajów rozwijających się, jaki dołączył do krajów rozwiniętych. I według "NYT" żadnemu innemu krajowi poza Polską ta sztuka się w najbliższych latach nie uda.



Sharma wysnuwa ten wniosek na podstawie dochodu na jednego mieszkańca, który w Polsce rośnie nieprzerwanie od 1989 roku. Według definicji Międzynarodowego Funduszu Walutowego, państwo rozwinięte musi mieć przynajmniej 15 tysięcy dolarów dochodu na jednego mieszkańca. Odkąd Polska zakończyła transformację ustrojową – a za taką datę “NYT” przyjmuje 1991 rok – nasza gospodarka rośnie średnio o 4 procent w ciągu roku. Jak zaznacza dziennik, nie zdarzyło się przy tym ani razu, by zanotowała ujemne tempo wzrostu.

Dało to imponujący wzrost dochodu na jednego mieszkańca z 2300 dolarów do blisko 13 000 dolarów w ciągu ostatnich 25 lat. Jak prognozuje “NYT”, jeśli utrzymamy takie tempo wzrostu, osiągniemy 15 tysięcy dolarów "na głowę" na koniec obecnej dekady. Jak twierdzi Sharma, to świadectwo konsekwentnej polityki fiskalnej w ostatnich dziesięcioleciach i twarde zerwanie z gospodarką centralnie planowaną. Wskazuje też, że spowodował to nasz otwarty dystans w stosunku do Rosji i spełnienie wymagań  Unii Europejskiej.

Poza tym argumentuje swoje określenie tym, że Polska jako jeden z niewielu sojuszników Stanów Zjednoczonych wydaje na armię więcej niż 2 procent PKB.


źródło: NY Times

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...