Dramat polskiego sędziego: twierdzi, że wziął 50 zł przez pomyłkę. Koledzy nie mieli litości, usunęli go z zawodu

Mirosław T. został usunięty ze stanu sędziowskiego za kradzież 50 zł
Mirosław T. został usunięty ze stanu sędziowskiego za kradzież 50 zł Fot. 123RF
W piątek 7 lipca zapadł wyrok w sprawie sędziego, który został oskarżony o kradzież 50 zł ze stacji paliw w Wężykach (mazowieckie). Wiceprezes Sądu Rejonowego w Żyrardowie Mirosław T. był oskarżony o zabranie kobiecie pieniędzy, które pozostawiła na ladzie. Zdarzenie miało miejsce 3 marca. Sędzia twierdził, że wziął pieniądze przez pomyłkę i nie przyznał się do winy.

Mirosława T. usunięto ze stanu sędziowskiego – taki wyrok wydał w piątek łódzki sąd apelacyjny, który badał sprawę. W wyjaśnieniach sędzia nie przyznał się do świadomego zabrania 50 zł. Rzecznik dyscyplinarny wysłuchał wyjaśnień sędziego, świadków i przyjrzał się zapisowi z monitoringu.



Sędziemu groziło upomnienie, nagana, obniżenie wynagrodzenia, a w najgorszym wypadku utrata prawa do wykonywania zawodu. Wiceprezes sądu rejonowego tłumaczył, że nie doszło do kradzieży (pada argument, że nie wyciągnął 50 zł z kieszeni kobiety), a cała sytuacja była fatalną pomyłką. Zabrał gotówkę rzekomo „nieświadomie”.

Sędzia pracował 13 lat w Sądzie Rejonowym w Żyrardowie. Sąd uzasadniając decyzję, stwierdził, że materiał dowodowy wskazuje, że Mirosław T. jest winny popełnienia czynu przestępczego, a jego działanie było zamierzone. Co więcej, zdaniem sądu, osoba dopuszczająca się takiego czynu nie jest godna pełnienia funkcji sędziego. Dla Mirosława T. usunięcie ze stanu sędziowskiego oznacza oczywiście utratę przynależnego mu immunitetu.

Orzeczenie nie jest prawomocne, dlatego Mirosław T. może się od niego odwołać do Sądu Najwyższego.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...