Dostawca internetu ośmieszył swoich klientów. O tym, czego żąda w regulaminie, doczytała tylko jedna osoba

Firma Purple za dostęp do Wi-Fi zażądała od swoich klientów kuriozalnej deklaracji
Firma Purple za dostęp do Wi-Fi zażądała od swoich klientów kuriozalnej deklaracji 123rf.com/Wavebreak Media Ltd/zdjęcie seryjne
Firma Purple za dostęp do Wi-Fi zażądała od swoich klientów kuriozalnej deklaracji. W regulaminie znalazł się bowiem fragment o tym, że mogą zostać poproszeni o wykonanie prac społecznych. Jakich? Na przykład ręcznego przepychania kanalizacji albo sprzątania parku z odchodów.

Akcja brytyjskiego dostawcy Wi-Fi miała pokazać użytkownikom, jak ważne jest czytanie regulaminu usług. Jak podaje portal Mashable, gotowość do wykonania 1000 godzin prac społecznych w zamian za dostęp do bezprzewodowego internetu, wyraziło 22 tys. osób. I tylko jedna zwróciła uwagę na to, co w rzeczywistości podpisała.



Regulamin bardzo precyzyjnie wymieniał listę prac społecznych. Wśród nich znalazły się: sprzątanie odchodów, tulenie bezdomnych psów i kotów, ręczne przepychanie kanalizacji, sprzątanie toalet na festiwalach, malowanie skorup ślimaków i zdrapywanie gumy do żucia z chodników.

– Użytkownicy Wi-Fi muszą zaakceptować warunki użytkowania zanim uzyskają dostęp do sieci. Na co się zgadzają, jak wiele informacji przekazują i jakie uprawienia dają dostawcom? Nasz eksperyment pokazuje jak łatwo zaznaczyć „kwadracik” i zgodzić się na coś niesprawiedliwego – skomentował Gavin Wheeldon, CEO Purple. Firma zapewniła jednocześnie, że nie ma zamiaru korzystać ze zgód, które wyrazili pechowi użytkownicy.

źródło: Mashable

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...