Sebastian Kulczyk inwestuje pieniądze w start-upy. Zainteresowanie jest tak duże, że wydłuża termin

Sebastian Kulczyk stworzył program InCredibles. Na początek oferuje start-upom 100 tys. dol.
Sebastian Kulczyk stworzył program InCredibles. Na początek oferuje start-upom 100 tys. dol. Fot. Piotr Skórnicki / Agencja Gazeta
Pod koniec maja Sebastian Kulczyk ogłosił program wsparcia dla start-upów InCredibles. Pięć najlepszych dostanie na początek po 100 tys. dol. W ciągu paru lat do rozdania będzie nawet 60 mln dol. Pomysł cieszy się ogromną popularnością, dlatego ze względu na dużą liczbę zgłoszeń przedłużono termin aplikacji do 31 lipca.

Pomysł Kulczyka wyróżnia się na tle mu podobnych tym, że miliarder daje start-upom więcej swobody niż w wypadku funduszy venture capital (średnio, jak i długoterminowe inwestycje w przedsiębiorstwa niepubliczne znajdujące się we wczesnych fazach rozwoju). W ten sposób nie chce ograniczać kreatywności i zapału pomysłodawców.

– Jeśli w coś uwierzę, to nie excel będzie dla mnie kluczowy, tylko to, kto stoi za tym projektem, jakie ma ambicje i gdzie chce być – twierdzi Kulczyk w rozmowie z Money.pl.

Komisja złożona m.in. z Sebastiana Kulczyka, Rafała Pluteckiego z Campus Warsaw i Julii Szopy z fundacji Startup Poland zadecyduje, które start-upy zostaną wybrane. Wybiorą w sumie 10, ale Kulczyk nie chce się ograniczać do konkretnej branży.

Poza pieniędzmi biorący udział w programie InCredibles otrzymają wsparcie, mentoring i pomoc w wejściu na inne rynki. Chodzi bowiem o projekty, które mają potencjał globalny.

Przedłużenie terminu na wnioski do InCredibles to dla Kulczyka oczywisty ruch w wypadku tak ogromnego zainteresowania. – To dla mnie duża satysfakcja, że – po pierwsze – spółki tak licznie odpowiedziały na nasze zaproszenie do InCredibles, a po drugie, jakość składanych wniosków jest tak wysoka. Dlatego nie mieliśmy wątpliwości, żeby przedłużyć fazę aplikacyjną programu o kolejne 2 tygodnie. Czekamy na następne, interesujące projekty – mówi Sebastian Kulczyk.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...