Prawdziwa plaga w warszawskiej komunikacji. Dostawcy UberEats okupują tramwaje i autobusy wbrew wszelkim zasadom

Dostawcy UberEats potrafią wykazać się niesamowitą inwencją, niestety łamiąc przy tym przepisy ZTM
Dostawcy UberEats potrafią wykazać się niesamowitą inwencją, niestety łamiąc przy tym przepisy ZTM Foto: screen z wykop.pl
Od kiedy do Warszawy zawitała nowa usługa Ubera, polegająca na dowożeniu do klienta jedzenia z jednej z dziesiątek restauracji, na ulice stolicy wkroczył pewien mniej lub bardziej ciekawy folklor. I coś w rodzaju chaosu, bo jak inaczej można nazwać kuriera z gigantyczną torbą na plechach i rowerem, który usiłuje zmieścić się w tramwaju?

Jeden z użytkowników Wykopu wrzucił do serwisu zdjęcie dostawcy z rowerem podróżującego… komunikacją miejską. Wielu innych internautów również widziało dostawców skracających sobie czas przejazdu przy użyciu tramwajów czy autobusów.

Warto przy tym przypomnieć, że przewożenie rowerów w pojazdach komunikacji miejskiej jest jak najbardziej możliwe, ale tylko w wyznaczonych do tego przestrzeniach i przy zachowaniu zasad, o których nie wie lub nie pamięta wielu dostawców.

Przypomnijmy: ZTM pozwala na przewożenie rowerów. W metrze wydzielone miejsca znajdują się na samym początku i na końcu składu. W autobusie lub tramwaju bicykl można postawić w "zatoczce" naprzeciwko drugich drzwi (licząc od czoła pojazdu), jednak trzeba pamiętać, że to miejsce jest przeznaczone dla osób z dziećmi w wózkach lub osób niepełnosprawnych. Rower musi więc ustąpić im miejsca.

Cc Piotr :D

Opublikowany przez Pawel Sieczkiewicz na 24 lipca 2017
W każdym pojeździe komunikacji miejskiej pasażer ma pierwszeństwo przed rowerem. Nie wolno ich przewozić w innych miejscach, niż te oznaczone specjalnymi piktogramami, a gdy w pojeździe zrobi się tłok powinniśmy wysiąść, by zrobić miejsce innym. Wszelkie zasady są dokładnie opisane na stronach ZTM.

Na dodatek Zarząd Transportu Miejskiego zaleca, by rower do komunikacji wstawiać w przypadku pogorszenia się pogody, samopoczucia rowerzysty badź awarii bicykla. Doprawdy trudno uznać, że komercyjne dowożenie żywności wpisuje się w tę definicję.

Co gorsza, wiele osób skarży się na to, że kurierzy na skuterach czy motocyklach jeżdżą po chodnikach i ścieżkami rowerowymi. Halo, UberEats, nie tędy droga. Dosłownie.
Trwa ładowanie komentarzy...