Polska gra najpopularniejsza na świecie. Mimo że gracze nie zostawili suchej nitki, a wydawca zrzuca winę na klientów

Krzysztof Kostowski, prezes PlayWay, opowiada o sukcesie gry
Krzysztof Kostowski, prezes PlayWay, opowiada o sukcesie gry Fot. mat. prasowe
Gra „Car Mechanic Simulator 2018” to trzecia część popularnej serii symulatorów, w której wcielamy się w właściciela warsztatu samochodowego. Zadaniem gracza jest naprawa aut i zarabienie w ten sposób jak największych pieniędzy. Producent gry to Red Dot Games, a wydawcą jest obecny na giełdzie PlayWay.

W weekend gra znalazła się na pierwszym miejscu na globalnej liście największych hitów Steam – najpopularniejszej platformy do cyfrowej sprzedaży gier komputerowych. Dane SteamSpy pokazują, że gra sprzedała się dotychczas w 31 tys. egzemplarzy. Przedstawiciele spółki twierdzą jednak, że sprzedaż jest jeszcze wyższa. Gra kosztuje obecnie 17,99 euro. Budżet gry, łącznie z marketingiem, nie przekroczył 1 mln zł.
– Gdyby liczba sprzedanych egzemplarzy była taka jak na SteamSpy, nie byłby to dla nas powód do zadowolenia. Jestem bardzo zadowolony z poziomu sprzedaży. Dość powiedzieć, że w trakcie weekendu gra była na pierwszym miejscu na liście globalnych bestsellerów na Steam, obecnie jest na trzecim, a trzeba pamiętać, że do tej pory żadna z naszych gier nie była tak wysoko, w tym wersja z 2015 r., którą kupiło ponad 600 tys. graczy. Początkowa ilość grających jest osiem razy większa niż w poprzedniej edycji – przekonuje w rozmowie z „Pulsem Biznesu” Krzysztof Kostowski, prezes PlayWay.



Gra, mimo dużej popularności, nie spotkała się z entuzjastycznymi ocenami. Kostowski zwala winę na graczy, którzy jego zdaniem zapominają, że wymaga ona mocnego sprzętu. Osoby, które miały okazję przetestować „Car Mechanic Simulator”, narzekają na zawieszanie się gry czy inne pomniejsze błędy, które wynikają ze słabej optymalizacji. Zadbanie o jak najlepszą optymalizację leży jednak po stronie producenta.

– Na ponad 2 tys. ocen mamy tylko 56 proc. pozytywnych. Wynika to z faktu, że gra jest rozbudowana, wymaga dobrego sprzętu i sygnalizowaliśmy to graczom na wszystkie możliwe sposoby. Ktoś ściąga, a gra nie chodzi i jest zawód. Będziemy chcieli nad tym popracować w najbliższych miesiącach i podnieść poziom pozytywnych ocen – mówi Krzysztof Kostowski.

źródło: Puls Biznesu
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...