Sławomir Nowak pod długim czasie pojawił się w pracy. Od razu dostał 10-krotną podwyżkę pensji

Sławomir Nowak przez kilka miesięcy pojawiał się w pracy sporadycznie. Dostał więc motywacyjną podwyżkę z 1800 na 18 000 złotych
Sławomir Nowak przez kilka miesięcy pojawiał się w pracy sporadycznie. Dostał więc motywacyjną podwyżkę z 1800 na 18 000 złotych Foto: Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Sławomir Nowak jakiś czas temu dostał pracę na Ukrainie. Tamtejsze władze zaangażowały go, by poprawił fatalny stan dróg u naszych wschodnich sąsiadów. Do tej pory ukraińska prasa nie zostawiała na Nowaku suchej nitki, bo rzadko pojawiał się w pracy. Teraz ukraiński dziennikarz Serhij Malnev opublikował pismo ukraińskiego Ministerstwa Infrastruktury, z którego wynika, że były polityk PO ma zarabiać 10 razy więcej niż dotychczas.

W styczniu 2017 roku, gdy na Ukrainie panowały bardzo trudne warunki drogowe, Sławomir Nowak zrobił sobie wolne w 11 dni roboczych.

Być może powodem licznych absencji Nowaka była jego pensja. Polak zarabiał na stanowisku szefa Ukrawtodoru, zarządzającego siecią dróg na Ukrainie równowartość 1800 złotych. Wydawało się, że jego kariera nie potrwa długo, ale nastąpił niespodziewany zwrot akcji.

Ministerstwo Infrastruktury pod wodzą Wołodymyra Omelana przyznało Nowakowi gigantyczną podwyżkę. Jego podstawowa pensja jest ciągle niewysoka, ale Polak dostał kilka dodatków, dzięki którym będzie teraz zarabiał w przeliczeniu ok. 18 000 złotych na miesiąc.

Tymczasem średnia pensja na Ukrainie wynosi ok. 430 zł miesięcznie.

W latach 2011-2013 Nowak był ministrem transportu, budownictwa i gospodarki morskiej w rządzie Donalda Tuska. W 2013 roku podał się do dymisji w związku z wątpliwościami dotyczącymi jego oświadczenia majątkowego, do którego - jako minister - nie wpisał wartego ponad 10 tys. złotych zegarka. Swoją karierę postanowił kontynuować na Ukrainie.

źródło: Serhij Malnew (ukraiński dziennikarz) na Facebooku.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...