W ciągu kilku godzin YouTube poczuł oddech Polaków na plecach. Apka rodaków przebojem wdarła się do czołówki najlepszych

Aplikacja BellyScan trafiła do sklepów z aplikacjami 18 sierpnia i w ciągu kilku godzin stała się hitem.
Aplikacja BellyScan trafiła do sklepów z aplikacjami 18 sierpnia i w ciągu kilku godzin stała się hitem. mat. prasowe
Kilka dni temu w AppStore i GooglePlay zadebiutowała polska aplikacja BellyScan. W ciągu zaledwie paru godzin wylądowała w pierwszej piątce najchętniej ściąganych apek na urządzenia Apple. Wysoko uplasowała się również w rankingu sklepu z aplikacjami na Androida – uznano ją za „najszybciej zyskującą na popularności”.

Aplikacja BellyScan trafiła do sklepów z aplikacjami 18 sierpnia. W tej chwili GooglePlay informuje, że ściągnęło ją od 10 do 50 tysięcy użytkowników. Jak działa i co robi? To bardzo prosta w użyciu apka, która pozwala ciężarnej kobiecie na dopasowanie zdjęcia USG do zdjęcia swojego brzuszka. Dodatkiem są naklejki, którymi można upiększyć fotkę.



Fotkę, którą edytujemy, możemy odpowiednio zmodyfikować na wiele sposobów, ustawiając stopień jej przezroczystości oraz opcje mieszania kolorów. Zdjęcia importuje się z galerii albo wykonuje się na bieżąco.

Aplikacja jest darmowa, ale istnieje też możliwość wykupienia wersji premium. Płatne są też "naklejki", czyli efekty, które można dodawać do zdjęć – jest to spora paleta różnorakich motywów graficznych.

Jak twierdzą twórcy aplikacji, jest on pierwszym takim produktem na świecie. Co ważne, użytkowniczki mają do dyspozycji polskie czcionki oraz polskojęzyczne naklejki. Do wyboru mamy ponad 1000 naklejek i dziesiątki fontów.

Aplikacja w ciągu kilku godzin znalazła sie w piątce najlepszych aplikacji w AppStore oraz na drugim miejscu w swojej kategorii "zdjęcia i wideo" – ustępując tylko YouTube.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...