Taksówkarze znaleźli sobie nowego kozła ofiarnego. Próbują zaszczuć człowieka, który oferuje tańsze przejazdy

Taksówkarza wytoczyli walkę tańszemu konkurentowi
Taksówkarza wytoczyli walkę tańszemu konkurentowi Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Własny biznes oparty na przewożeniu ludzi to nie lada wyzwanie. Środowisko taksówkarskie nie cierpi bowiem konkurencji i potrafi posunąć się do wszystkiego.

Szczecinianin, który założył firmę TAXI Złotówa, spotkał się z falą krytyki – zaatakowali go taksówkarze z całego kraju. W ciągu 24 godzin otrzymał ponad 70 negatywnych recenzji, tyle że od osób, które nigdy nie korzystały z jego usług. Nie zabrakło nieprawdziwych informacji, oczerniania samego właściciela firmy, a nawet jego rodziny. Jakby tego było mało, doszły jeszcze groźby telefoniczne i na prywatnym profilu w portalu Facebook.



I choć poszkodowany stara się zrozumieć taksówkarzy, nie zamierza im ulegać. Zależy mu na komforcie klientów. Dlatego też liczy na solidarność kierowców, dla których najważniejsze powinno być dobro klienta.
Przedsiębiorca spotkał się w internecie z poparciem. – Innym taksówkarzom nie zależy kompletnie na tym, jak są postrzegani przez klientów. A ta akcja udowadnia, że nie zależy im też, wbrew temu co sugerowali walcząc z Uberem, na trosce o bezpieczeństwo i legalność przewozów. Chodzi im o zabetonowanie środowiska i wyciśnięcie z klientów, ile się da – komentuje internauta.

– Niech płaczą stare pryki taksówkarskie, szkoda się przejmować, ma Pan pomysł, jest to świeże, jeśli z wyliczeń opłacalne, to inicjatywa jest godna naśladowania – pisze inny użytkownik Facebooka.

Taksówkarze są znani z tego, że nie pałają sympatią do tańszej konkurencji. Z powodu Ubera, który oferował 30 proc. zniżki klientom, na ulicach Warszawy, Wrocławia, Łodzi i Poznania protestowało ponad 2 tys. kierowców taksówek. Jarosław Iglikowski, przewodniczący Związku Zawodowego Taksówkarzy „Warszawski Taksówkarz”, przekonuje, że od momentu pojawienia się firm przewozowych, dochody taksówkarzy spadły o połowę.

Statystyki pokazują jednak, że coraz więcej osób chce pracować jako taksówkarze. Liczba licencji wydanych w Warszawie i we Wrocławiu wzrosła w ostatnich trzech latach o 15 proc. Dla przykładu, 11 029 licencji dla taksówkarzy było w 2016 r. w Warszawie. A trzy lata wcześniej tylko 9594. Kierowcy taksówek więc w znacznej mierze konkurują między sobą.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...