Bankructwo ZUS nieuniknione. Dla naszego dobra najchętniej odebraliby nam wszelkie ulgi i formy pomocy

Zdaniem ekspertów, ZUS chyli się ku upadkowi
Zdaniem ekspertów, ZUS chyli się ku upadkowi Fot. Mikołaj Kuraś / Agencja Gazeta
Choć formalnie ZUS nie może zbankrutować, to – jak twierdzą eksperci – krok po kroku zakład zmierza ku katastrofie. W ocenie specjalistów, najlepszym rozwiązaniem byłoby ograniczenie wszelkiego rodzaju ulg czy form pomocy.

Jak czytamy w Next.gazeta.pl, z punktu formalnego ZUS nie upadnie, bo ma zagwarantowane dotacje, a ich wysokość nie ma żadnych ograniczeń. W praktyce oznacza to, że w wypadku mniejszych składek w stosunku do tego, co trzeba wypłacić emerytom, dotacje z budżetu rosną. Diabeł jest pogrzebany jednak w tym, że w efekcie pieniędzy jest mniej w innych sektorach. Chodzi m.in. o szkolnictwo i opiekę zdrowotną. Można też mocniej się zadłużyć, ale w dalszej perspektywie nie doprowadzi to do niczego dobrego.



Na coraz gorszy stan ZUS wpływa obniżenie wieku emerytalnego. Eksperci twierdzą, że jest to strzał w stopę, ponieważ coraz trudniej o znalezienie pracownika.

Były wicepremier i minister gospodarki Jerzy Hausner twierdzi, że obniżenie wieku emerytalnego kojarzy mu się z posunięciami Grecji, kiedy zmierzała w stronę katastrofy gospodarczej. – Tam rozdawano przywileje emerytalne. Coś podobnego jak u nas. Bo niższy wiek emerytalny to rodzaj przywileju. Przejdziesz na emeryturę i przez więcej lat będziesz pobierać pieniądze, których w kasie państwa nie ma. Dlaczego ZUS-u nie dało się obrabować? Bo tam nie ma pieniędzy. Tam pieniądze są wpłacane i natychmiast wypłacane emerytom. Trudno sobie wyobrazić większą nieodpowiedzialność niż coś takiego – przekonuje Hausner w rozmowie z Next.gazeta.pl.

Jego zdaniem, sytuacja, w której wiele osób zrezygnuje z zatrudnienia i zacznie wcześniej pobierać pieniądze, jest ryzykowna. Kiedy bowiem budżet dotknie kryzys, problem zrobi się poważny, ponieważ zwiększą się wydatki, a liczba pracujących będzie mniejsza.

Kolejną kwestią, na którą wskazują eksperci, jest emerytura minimalna. – Mamy zagwarantowaną emeryturę minimalną. Tyle, że coraz więcej osób przez cały okres swojej pracy nie odkłada składek nawet na pokrycie takiego świadczenia. Obniżenie wieku emerytalnego jeszcze tę sytuację pogorszy – twierdzi Joanna Tyrowicz, ekspertka zajmująca się rynkiem pracy.

Specjaliści mówią jeszcze o mniejszych składkach ZUS przez pierwsze dwa lata prowadzenia nowej działalności. Odbija się to bowiem negatywnie na przyszłych emeryturach przedsiębiorców, choć pozwala na lepszy start. Niepokój budzą także zapowiedzi dodatków do najniższych emerytur (emerytura 500).

źródło: Next.gazeta.pl
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...