Premier Szydło znalazła sposób na to, by polskie firmy zaczęły się liczyć w Europie. "Nie będziemy tanią siłą roboczą"

Małe, rodzinne firmy to najlepsze zabezpieczenie dla polskiej gospodarki – przekonywała premier Beata Szydło podczas krynickiego forum
Małe, rodzinne firmy to najlepsze zabezpieczenie dla polskiej gospodarki – przekonywała premier Beata Szydło podczas krynickiego forum Marek Podmokły/Agencja Gazeta
Małe, rodzinne firmy to najlepsze zabezpieczenie dla polskiej gospodarki – przekonywała premier Beata Szydło podczas krynickiego forum. Zdaniem szefowej rządu, rozwój małych przedsiębiorstw pomoże Polsce uniknąć pozycji „montowni” na międzynarodowym rynku.

W trakcie Forum Ekonomicznego Beata Szydło zauważyła, że mimo sprzyjającej koniunktury, rząd nie może spocząć na laurach. W jaki sposób się do tego przygotować? W ocenie pani premier kluczowe jest wsparcie dla małych przedsiębiorstw. – Inaczej nie przestaniemy być dla państw zachodnich krajem taniej siły roboczej. Nie chcemy już dłużej być przysłowiową "montownią" – przekonywała.

Zdaniem pani premier środowisko firm rodzinnych jest w pewien sposób unikatowe. Przekonała się o tym na własnej skórze.

– W mojej rodzinnej miejscowości lokalną kopalnię traktowało się zawsze jako matkę-żywicielkę i wspólnie dobro. Wszyscy budowali wokół niej swego rodzaju etos pracy – wspominała.

– Tam również buduje się i przekazuje z pokolenia na pokolenie specjalne wartości wokół wykonywanej pracy. To są rzeczy, których nie znajdziemy w korporacjach, mimo że one czasem próbują budować takie systemy. Brakuje tam jednak tego ducha, który występuje w firmach rodzinnych – dodała Szydło.

Przypomnijmy, że firmy rodzinne zmagają się obecnie z problemem sukcesji.O socjologicznych aspektach tego zagadnienia opowiadała INN:Poland szefowa Instytutu Biznesu Rodzinnego dr Adrianna Lewandowska.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...