Polaku, płać i płacz. Ceny w polskim Lidlu to jakiś żart. To porównanie mówi o tym jasno

Okazuje, że ceny produktów spożywczych są o wiele niższe w brytyjskim Lidlu niż w polskim
Okazuje, że ceny produktów spożywczych są o wiele niższe w brytyjskim Lidlu niż w polskim Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta
Po Rossmanie, który sprzedaje w Polsce produkty po wyższych cenach niż w Niemczech, przyszła pora na Lidla. Popularna sieć spożywcza oferuje w naszym kraju wiele produktów, których koszt znacznie przekracza ceny z brytyjskich sklepów giganta.

Orzechy Pekan kosztują w Polsce 15,99 zł, podczas gdy w brytyjskim sklepie 12,45 zł. Ogórki konserwowe brytyjscy klienci mają z kolei po 3,19 zł, a w polskim Lidlu płacimy 3,99 zł. Idąc dalej, pomidory suszone to w UK koszt rzędu 4,12 zł, zaś w naszym kraju – 6,99 zł. I ostatni przykład – za frytki proste płacimy 5,29 zł, natomiast Brytyjczycy płacą tylko 3,66 zł. Nie trzeba chyba wspominać, że w Wielkie Brytanii zarobki są wielokrotnie wyższe niż w Polsce.



Ostatnimi czasy Lidl budzi też kontrowersje pod innym względem. Niemiecka Grupa Schwarz, do której należą Lidl i Kaufland, otrzymała preferencyjne kredyty na kwotę ok. 900 mln dol. Pieniądze od Banku Światowej i Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju (EBOiR) mają na celu rozwinięcie sieci sklepów w Polsce oraz innych krajach Europy Środkowej i Wschodniej.

Pamiętajmy jednak, że Bank Światowy i EBOiR mają głównie na celu wyrównanie nierówności w bogactwie różnych państw. Inwestują więc przede wszystkim w inwestycje infrastrukturalne i programy społeczne. Dlatego w teorii Lidl powinien dbać o to, by zapewnić klientom z różnych krajów tak samo niskie ceny.

Sukces Lidla opiera się na tym, że zamawiając produkty w olbrzymiej skali, jest w stanie wynegocjować najniższe ceny u europejskich dostawców. Jednak, jak widzimy, nie zawsze mamy do czynienia ze sprawiedliwymi cenami.

Źródło: odkrywamyzakryte.com

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...