Przedsiębiorcy już odetchnęli z ulgą, a tu nagle klops. Mały ZUS wcale nie będzie niski, firmom się to nie spodoba

Mateusz Morawiecki zapowiadał ułatwienia w prowadzeniu biznesu, ale wraz ze wzrostem płacy minimalnej robi się kłopot z ZUS
Mateusz Morawiecki zapowiadał ułatwienia w prowadzeniu biznesu, ale wraz ze wzrostem płacy minimalnej robi się kłopot z ZUS Fot. Agencja Gazeta
Mateusz Morawiecki zapowiadał, że przedsiębiorcom będzie łatwiej utrzymać się na rynku. W tym tygodniu padły już deklaracje o m.in. wydłużenie „małego ZUS” do trzech lat. Problem tkwi jednak w tym, że od przyszłego roku czekają nas na podwyżki składek.

Wysokość składek ZUS jest uzależniona od poziomu płacy minimalnej ustalanej co roku przez Radę Ministrów. Kwota składek jest wyliczana od podstawy, którą stanowi 30 proc. wartości minimalnej płacy. Minimalna pensja wyniesie od przyszłego roku 2100 zł.



Da to 47 proc. w stosunku do średniego krajowego wynagrodzenia. W przyszłym roku podstawa wyliczania składek wyniesie więc 630 zł. Rodzi to konsekwencje dla najmłodszych stażem firm, które płacą „mały ZUS”. Ich składki będą w 2018 r. wyższe.

Tym samym młoda firma zapłaci 122,98 zł składki emerytalnej (19,52 proc z 630 zł), 50,4 składki rentowej (8 proc. podstawy), 15,44 zł składki chorobowej (2,45 proc. podstawy) i 11,34 zł. składka wypadkowej (1,8 proc. podstawy). Da to łącznie 200,16 zł, podczas gdy w tym roku kwota ta wynosi 190,62 zł.

Miesięcznie składki wzrosną o niecałe 10 zł, a rocznie o 114 zł. Dojdzie do tego jeszcze składka zdrowotna. Nie wiemy jednak jeszcze, ile za nią zapłacimy – obecnie wynosi ona 297, 28 zł. Prawie pewne jest, że i ona wzrośnie więc „mały ZUS” przekroczy 500 zł.

źródło: mambiznes.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...