Do giełdowego debiutu przygotowywali się od sześciu lat. Brand24 nie zamierza jednak dmuchać bańki z wyceną akcji

Michał Sadowski opowiada o planowym ewentualnym debiucie na giełdzie
Michał Sadowski opowiada o planowym ewentualnym debiucie na giełdzie Fot. facebook.com/michalsadowski
To ikona polskiej branży monitoringu internetu i mediów społecznościowych. Brand24 to firma, która już rozwinęła skrzydła i przynosi ogromne zyski. Jej twórca nie zamierza jednak spocząć na laurach i jest coraz bliżej zdobycia kolejnego biznesowego szczytu. Tym razem, chce zabłysnąć na warszawskim parkiecie, co pomoże mu zdobyć jeszcze silniejszą pozycję na rynku.

- Nie wyobrażam sobie sztucznego pompowania wyceny akcji przed debiutem. Zawsze byliśmy fair prowadząc biznes i chce żeby tak zostało - mówi w rozmowie z INN:Poland Michał Sadowski, prezes zarządu Brand24 SA. Firma bardzo poważnie rozważa debiut na warszawskim parkiecie.



Prezes Sadowski, po części inspiruje się karierą spółki LiveChat - producenta oprogramowania komunikacyjnego dla biznesu, który od 2014 r. jest obecny na giełdzie. Właściciele LiveChata są od początku 2016 r. akcjonariuszami Brand24, którzy nabyli 11,5 proc. akcji spółki, zaś Mariusz Ciepły, dyrektor generalny LiveChata, dołączył do Rady Nadzorczej Brand24 SA. Spółka musi podjąć decyzję, kiedy wejdzie na giełdę. Gdyby do tego doszło, łatwiejsze stałoby się pozyskanie finansowania na przyspieszenie ekspansji zagranicznej.

Szef Brand24 deklaruje, że nie zgodzi się, tak jak część debiutujących spółek na sztucznie dmuchanie kursu akcji. Przyznaje, że na giełdzie takie spółki jak Brand24, które są zautomatyzowane technologicznie, są atrakcyjnie wyceniane. Jego zdaniem, pierwsze kroki do debiutu zostały już poczynione. W trakcie Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia akcjonariusze podnieśli kapitał docelowy i zmienili statut spółki. Wszystko w ramach praktyk najlepszych graczy giełdowych. Brand24 chce tym samym ułatwić sobie ewentualny debiut na NewConnect.

– Już od 2011 r. przygotowywaliśmy spółkę do potencjalnego wejścia na giełdę. Zawsze jest to bowiem kolejny etap rozwoju. Ponadto jest to jedno ze źródeł finansowania ekspansji zagranicznej, która teraz szczególnie nas zajmuje. Jak zaznacza, obecnie Brand24 ma blisko 2 tys., klientów z 83 krajów.
– Sprzedaż zagraniczna wzrosła o 615 proc. w ciągu ostatnich 18 miesięcy. Jest to wskaźnik, który pokazuje, że mamy do czynienia z biznesem gotowym do tego, by jeszcze szerzej działać na rynkach zagranicznych – dodaje.
Michał Sadowski mówi nam, że biorąc pod uwagę sprzyjający klimat na giełdzie i dobre wyniki firmy, debiut na NewConnect wydaje się mocnym i naturalnym posunięciem.
Decyzje w tej sprawie mogą zapaść lada dzień, tak by Brand24 mogło cieszyć się z debiutu jeszcze w tym roku.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...