O pracy w tej branży marzono od zawsze. Teraz wystarczy zaledwie pięć lat, by na bruk trafił co trzeci jej pracownik

W ciągu pięciu lat pracę może stracić niemal co trzeci bankowiec.
W ciągu pięciu lat pracę może stracić niemal co trzeci bankowiec. Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta
Jeszcze dekadę temu bankowość uchodziła za jeden z najdynamiczniejszych sektorów na rynku pracy: z godziwą płacą, pewną – choć może trochę nudną – pracą i stabilną perspektywą. Z tego wszystkiego może się ostać stabilna perspektywa, bo cała reszta może zniknąć, jakby nigdy jej nie było.

Według szefa Orogen Group, Vikrama Pandita, sztuczna inteligencja oraz robotyka doprowadzą do likwidacji co trzeciego miejsca pracy w bankowości, i to już w ciągu najbliższych pięciu lat. Sektor bankowy błyskawicznie implementuje rozmaite nowinki, nie szczędzi czasu i środków, by samemu poszukiwać nowości, coraz chętniej podsuwa je swoich klientom. Machine learning, rozwiązania w chmurze i automatyzacja operacji stały się już w tej branży codziennością.



Dla bankowców nowe technologie są jak znalazł. Wraz z powolnym spychaniem gotówki do lamusa, w coraz mniejszym stopniu potrzebują oni pracowników „fizycznych”, rzeczywistych oddziałów oraz tradycyjnej księgowości. Proces dotyczy zwłaszcza bankowości detalicznej: w USA z tego sektora „wyparuje” 770 tysięcy miejsc pracy, w Europie – milion. Citigroup szacuje, że może chodzić w sumie o 30 proc. stanowisk w całej branży.

I tylko szef JPMorgan Chase, popularny w Ameryce menedżer, Jamie Dimon szacuje, że procesy te nie będą wcale tak brutalne. Według niego, nowe technologie tworzą nowe możliwości, a nowe możliwości potrzebują ludzi, którzy je wykorzystają – zatrudnienie będzie więc rosło. Ale można się spodziewać, że raczej w dziale IT niż wśród absolwentów bankowości lub zarządzania.

źródło: forsal.pl
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...