Polska firma wpadła na kosmiczny pomysł. Do uprawy roślin nie potrzebujesz już ziemi

System Aero Tower, stworzony przez Kamila Kucię, pozwala na uprawę roślin bez gleby.
System Aero Tower, stworzony przez Kamila Kucię, pozwala na uprawę roślin bez gleby. mat. prasowe
Potrzebują tylko wody, odżywki i prądu. W ten sposób w domu można uprawiać nie tylko kwiaty, ale i warzywa, owoce czy zioła. Pozwala na to system Aero Tower, stworzony przez Kamila Kucię.

Jak to działa? Aero Tower to wieża, ale nieduża – standardowa ma półtora metra wysokości. Z jej boków wyrastają rośliny, podobnie jak gałęzie drzewa. Są one umieszone pod niewielkim kątem. Ich korzenie znajdują się w środku wieży, tam są zraszane wodą ze składnikami odżywczymi.



– Nie ukrywam, że zainspirowały mnie informacje, które znalazłem w internecie. Znalazłem kształt bryły, która pozwala pionowo uprawiać rośliny i doszedłem do wniosku, że przecież ja też to mogę zrobić. Zacząłem się zastanawiać nad własnym sposobem stworzenia takiego systemu. Okazało się, że to wcale nie jest proste, więc musiałem popracować nad sprawami technicznymi. Musiałem sam zbudować dedykowaną maszynę CNC (komputerową obrabiarkę) aby produkować Aero Tower. Ale się udało – mówi w rozmowie z INN:Poland Kamil Kucia.
Wymienia też zalety Aero Tower. To przede wszystkim lepsze wykorzystanie przestrzeni, dużo mniejsze, niż podczas tradycyjnej uprawy zużycie wody (nawet o 90 proc.). No i rośliny można uprawiać cały rok. Umożliwia to zaprojektowany przez Kucię system oświetleniowy LED. Trochę oszukuje rośliny, by te rosły, jakby było lato. Wszystko to wpisuje się w ideę aeroponiki, czyli sztucznych upraw roślin.

– Praca nad tym projektem zajęła mi mniej więcej półtora roku. Tyle minęło od pomysłu i zbudowania pierwszych prototypów, po stworzenie MVP (minimum viable product- czyli funkcjonalny prototyp) i rozpoczęcie sprzedaży – mówi nam Kamil Kucia. Przedsiębiorca nie miał wcześniej doświadczeń w biznesie.

– Zawsze chciałem robić coś nieszablonowego. Skończyłem studia inżynierskie na Akademii Górniczo-Hutniczej. Zacząłem pracować w firmie rodziców i jednocześnie wdrażać swój produkt. Tak właśnie, zacząłem po studiach w mikroskali swoją rzepkę skrobać – uśmiecha się Kucia.

Jego wynalazek jest na razie przeznaczony do stosowania w niedużej skali.

– Ze względu na nieduże na razie moce przerobowe i know-how, celuję w użytkowników domowych. Ale z szeroką perspektywą na wejście na rynek wertykalny upraw przemysłowych – twierdzi.

W ofercie jego start-upu są na razie trzy modele wież aeroponicznych. Model mikro ma 65 cm wysokości i mieści 10 pojemników na rośliny, średni (czyli mini) ma metr i miejsce na 12 roślin. Klasyczny Aero Tower o wysokości półtora metra dysponuje 27 miejscami na rośliny. Wszystkie są dostępne w wersjach z oświetleniem i bez. Oświetlenie pozwala nam na całoroczną uprawę własnych warzyw, owoców czy ziół w domu czy nawet piwnicy.
Urządzenie trzeba podłączyć do prądu.

– To warunek konieczny. Jest to uprawa bezglebowa. Na dole mamy zbiornik z wodą, pompa wyciąga ją do góry na specjalnie zaprojektowaną deszczownicę, która oblewa korzenie roślin – tłumaczy Kamil Kucia.

Woda musi również zawierać organiczną pożywkę dla roślin. Start-up sprzedaje odpowiednie środki.

– Nasza firma sprzedaje pożywki innych producentów. Stworzenie własnej linii produkcyjnej to niestety milionowe koszty, tymczasem na rynku są dostępne bardzo dobre produkty. Handlujemy jednymi z najlepszych, holenderskimi. Ale rośliny można też karmić innymi odżywkami mineralnymi, które można kupić choćby w supermarkecie – mówi nam Kucia.

Start-up finansował z własnych oszczędności, wspomagał się też środkami, którymi dysponowała jego rodzina. Powoli zaczyna na siebie zarabiać, nabywców znalazło już kilkanaście sztuk. Sprzedaż wystartowała niedawno, więc należy to uznać za sukces.
Wszystko jest bardzo proste w obsłudze. Raz w tygodniu roślinom trzeba dolać wody i pożywki oraz wyregulować pH.

Kamil Kucia podkreśla, że rośliny uprawiane metodą aeoroponiczną wcale nie są gorsze, od tradycyjnie hodowanych. Rosną szybciej, są większe a uprawa nie wymaga używania chemii i pestycydów. Na dodatek pochłania wręcz minimalną ilość wody, ta krąży bowiem w obiegu niemal zamkniętym.

Przedsiębiorca ma już pomysł na nowy system uprawy. Pożywką dla roślin miałyby być odpady organiczne pochodzące z akwarium sprzężonego z Aero Tower.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...