Fiskus gra na naszych emocjach, by lepiej ściągać podatki. „Organy państwowe chcą nas przerobić w homo sovieticus”

Bank Światowy przeprowadził badania, by sprawdzić w jaki sposób organy skarbowe mogą manipulować podatnikami, aby zmusić ich do zapłaty zaległego podatku
Bank Światowy przeprowadził badania, by sprawdzić w jaki sposób organy skarbowe mogą manipulować podatnikami, aby zmusić ich do zapłaty zaległego podatku Wojciech Kardas/Agencja Gazeta
Bank Światowy przeprowadził badania, by sprawdzić w jaki sposób organy skarbowe mogą manipulować podatnikami, aby zmusić ich do zapłaty zaległego podatku. Okazało się, że gama skutecznych chwytów jest bardzo szeroka. Prawnicy z Kancelarii Prawnej Skarbiec wskazują jednak, że fiskus może manipulować obywatelami również w sytuacjach, w których pieniądze mu się nie należą.

– Raport pokazuje jak w prosty, szybki i tani sposób zwiększyć przychody podatkowe, wykorzystując coraz popularniejsze na świecie techniki behawioralne. Nasze badanie było unikalne, ponieważ objęło wszystkich podatników podatku dochodowego z całej Polski zalegających z zapłatą podatku, czyli niemal 150 tysięcy osób – tłumaczył Przedstawiciel Banku Światowego na Polskę i kraje bałtyckie Carlos Piñerúa.



Krajowa Administracja Skarbowa nie ukrywa, że taki raport bardzo jej się przyda. Bank Światowy ustalił np., że skuteczność listów wysyłanych do podatników zależy od rodzaju motywacji, jaką posłużą się ich autorzy. I tak w przypadku osób w wieku 20-29 lat najlepiej jest odnieść się do idei dobra wspólnego (czyli dokładnie odwrotnie niż w grupie wiekowej 50-64). Dokładnie ten sam argument jest skuteczny w komunikacji z Polakami z obszarów wiejskich.

Ogólnie Bank Światowy zaleca jednak, by zamiast tradycyjnych upomnień pisanych suchym, urzędowym językiem, stosować listy behawioralne. – Spośród tak zwanych listów behawioralnych – w odróżnieniu od standardowych upomnień pisanych urzędowym językiem – najbardziej na Polaków zalegających z opłaceniem podatków działają te, które zawierają ostrzeżenia i odwołują się do kar – twierdzą autorzy raportu.

Takie podejście niepokoi jednak prawników z Kancelarii Prawnej Skarbiec. Eksperci wskazują, że celowe wywoływanie wyrzutów sumienia może spowodować, że podatnik zapłaci np. swoje przedawnione zobowiązania podatkowe, których zgodnie z prawem nie musi regulować.

– Nie pierwszy raz do czynienia mamy z sytuacją, w której organy państwowe chcą nas przerobić w homo sovieticus. Oczekują bowiem, że podatnik stanie się osobnikiem całkowicie uległym, bez odrobiny nawet skłonności do buntu, a do urzędników państwowych będzie odnosił się z nabożną wręcz czcią – puentują.

źródło: Interia
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...