Lepiej sprawdź, z kim robisz interesy. Fiskus chce przerzucić odpowiedzialność za wyłudzenia na przedsiębiorców

Eksperci Ministerstwa Finansów pracują nad listą precyzyjnych dobrych praktyk, która będzie zobowiązywać przedsiębiorców do dokładnego prześwietlania początkujących biznesmenów
Eksperci Ministerstwa Finansów pracują nad listą precyzyjnych dobrych praktyk, która będzie zobowiązywać przedsiębiorców do dokładnego prześwietlania początkujących biznesmenów Łukasz Węgrzyn/Agencja Gazeta
Eksperci Ministerstwa Finansów pracują nad listą precyzyjnych dobrych praktyk, która będzie zobowiązywać przedsiębiorców do dokładnego prześwietlania początkujących biznesmenów. Ze statystyk resortu wynika bowiem, że to właśnie tacy ludzie występują najczęściej w roli „słupów” i oszukują Skarb Państwa.

Mechanizm jest prosty. Zakładamy firmę na cudze dane, kradnąc w ten sposób tożsamość i tworząc tzw. firmę-słup. Potem w jej imieniu wystawiamy faktury, choć w rzeczywistości nie przeprowadzamy żadnych transakcji. Do wykonania usługi więc nie dochodzi, ale my i tak żądamy od fiskusa zwrotu podatku VAT, który rzekomo wcześniej zapłaciliśmy. Na takim procederze Skarb Państwa traci miliardy złotych rocznie.



Zdaniem urzędników firmę-słup najprościej można rozpoznać po tym, jak długo funkcjonuje na rynku. Im krócej, tym większe podejrzenie, że została stworzona tylko w celu wyłudzenia pieniędzy.

Członkowie zespołu pracującego przy Ministerstwie Finansów pracują więc nad listą dobrych praktyk, które mają wskazać przedsiębiorcom, jak unikać kontaktu ze „słupami”. Przypadkowe wmieszanie się w taki szemrany biznes automatycznie stawia bowiem uczciwego przedsiębiorcę w roli uczestnika karuzeli VAT-owskiej. Obecnie zasady należytej staranności dają fiskusowi możliwość szerokiej interpretacji i są, zdaniem urzędników, niejasne.

Z informacji uzyskanych przez Gazetę Prawną wynika jednak, że eksperci są podzieleni. Boją się, że wpisanie do zasad obligatoryjnego prześwietlania młodych przedsiębiorców doprowadzi do ich stygmatyzacji na rynku. Mniejsze firmy mogą nie mieć czasu ani środków na dokładną weryfikację i rezygnować z robienia interesów z początkującymi biznesmenami.

– Ustalanie szerokiego katalogu zasad należytej staranności to w pewnym sensie próba przerzucenia przez fiskusa na przedsiębiorców odpowiedzialności za wyłapywanie oszustów – zauważyła na łamach „DGP” Małgorzata Samborska z firmy doradczej Grant Thornton.

źródło: Gazeta Prawna
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...