Biznesmen pochwalił się nowym Mercedesem na Facebooku. Z miejsca naraził się przedstawicielowi Partii Razem

"I teraz gdy udało mi się osiągnąć sukces, jakiś facet z partii Razem w ramach walki z kapitalizmem życzy mi, żeby ktoś zniszczył moje nowe auto. Przykre. Ja mu życzę, żeby miał szczęście w życiu i kupił sobie dużo lepsze od mojego" - pisze Wójcik na FB
"I teraz gdy udało mi się osiągnąć sukces, jakiś facet z partii Razem w ramach walki z kapitalizmem życzy mi, żeby ktoś zniszczył moje nowe auto. Przykre. Ja mu życzę, żeby miał szczęście w życiu i kupił sobie dużo lepsze od mojego" - pisze Wójcik na FB Facebook.com / Albert Wójcik Pikio
Serwis Pikio.pl robi się coraz bardziej znany w sieci. Co chwila wyskakuje jako źródło jakiegoś newsa na Twitterze albo Facebooku. Z niechcianego i wyśmiewanego młodszego brata wyrasta na mainstreamowy portal. Mimo że często posądzany o sensacyjny nagłówki, finansowo nie radzi sobie najgorzej. Od początku szefuje mu Albert Wójcik, obecnie zaledwie 23-letni, od niedawna posiadacz nowego Mercedesa.

Kilka dni temu szef Pikio pochwalił się tym, że serwis całkiem nieźle zarabia. W każdym razie wystarczyło na nowy samochód.



"I teraz gdy udało mi się osiągnąć sukces, jakiś facet z partii Razem w ramach walki z kapitalizmem życzy mi, żeby ktoś zniszczył moje nowe auto. Przykre.Ja mu życzę żeby miał szczęście w życiu i kupił sobie dużo lepsze od mojego" – pisze Wójcik na swoim profilu na Facebooku. Nie wiadomo czy chodzi o członka, czy sympatyka tej partii. Personaliów Wójcik nie ujawnił. Post jednak wywołał spore poruszenie na Facebooku.

Mam 23 lata, dorobiłem się po tym jak przez pierwsze półtora roku pracowałem po 16 godzin za darmo w swojej własnej...

Opublikowany przez Albert Wójcik na 5 października 2017
Część ludzi nie widzi chwaleniu się swoim stanem posiadania nic złego, część uważa to za przejaw złego smaku. Niezależnie od oceny Pikio, jest to swoisty start-up i fakt, że monetyzuje się w dwa lata od powstania świadczy o nim dobrze. Skoro są pieniądze, to są i czytelnicy, i reklamodawcy.

Na portalu można znaleźć publikacje czy felietony ludzi z każdej strony politycznej, często nazywany jest sieciowym tabloidem.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...